Ostrożnie jak z antybiotykiem, czyli chrońmy leki, które jeszcze są skuteczne

Nadużywanie antybiotyków doprowadziło do tego, że dziś niemalże w przypadku każdej choroby zakaźnej mamy do czynienia z szczepami bakterii lekoopornych, z którymi coraz trudniej walczyć. - Antybiotyki trzeba stosować dziś wyjątkowo rozważnie, bo może się okazać, że za kilka lat nie będą one skuteczne w niektórych chorobach - uważa prof. Waleria Hryniewicz, konsultant krajowy w dziedzinie mikrobiologii klinicznej.

Antybiotyki od wielu lat zwalczały zakażenia zagrażające życiu ludzi. Jednak ich niewłaściwe stosowanie i nadużywanie spowodowało rozwój i rozprzestrzenianie się szczepów bakterii lekoopornych. W przypadku infekcji wywołanej przez lekooporny szczep bakterii, antybiotyki coraz częściej nie są skuteczne, a zakażenie może nie zostać zwalczone, bądź choroba może mieć znacznie cięższy przebieg.

Antybiotyki na deser?
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że wzrost użycia antybiotyków stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia pacjentów. 41 proc. dorosłych Polaków stosowało antybiotyki w ciągu ostatnich 12 miesięcy, a 63 proc. - w ciągu ostatnich 24 miesięcy.

- Narastająca i szybko rozprzestrzeniająca się oporność na antybiotyki wśród drobnoustrojów wywołujących najpoważniejsze zakażenia u człowieka zwiększa zachorowalność i śmiertelność z powodu zakażeń, co pociąga za sobą również ogromne koszty dla państwa - podkreśla w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl prof. Waleria Hryniewicz pełniąca funkcję przewodniczącej Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków realizowanego w Narodowym Instytucie Leków.

Narastająca oporność jest tym bardziej niebezpieczna, że jednocześnie zmniejszyło się zainteresowanie firm farmaceutycznych poszukiwaniem nowych leków przeciwko drobnoustrojom. W ciągu ostatnich dwudziestu latach wprowadzono jedynie dwa nowe antybiotyki. Do tego przybyło pacjentów o obniżonej odporności.

Zdaniem specjalistów obecnie jedynym skutecznym sposobem zwalacznia niebezpiecznych bakterii jest racjonalna terapia antybiotykowa, czyli taka, która znajduje uzasadnienie w medycynie opartej na faktach (EBM) - dostępna w postaci rekomendacji terapeutycznych.

Kulejąca diagnostyka
Istotne jest też doskonalanie diagnostyki. Tymczasem, zdaniem specjalitów diagnostyka zakażeń w podstawowej opiece zdrowotnej możliwości ustalenia etiologii zakażeń w oparciu o metody mikrobiologiczne są znacznie ograniczone.

Jak przyznała w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl prof. Zofia Zwolska, kierownik Zakładu Mikrobiologii Instytutu Gruźlicy I Chorób Płuc w Warszawie, w kraju dostrzegalny jest poważny problem z taką diagnostyką. Problemem nie jest brak dostępności laboratoriów, tych zdaniem profesor jest w kraju za dużo.

- Problem leży w jakości świadczonych tam usług. Fakty są takie, że np. na badania diagnostyczne w przypadku gruźlicy trwają nawet do pół roku. W tym czasie pacjent nie leczony chodzi i zaraża kolejne osoby. Zgodnie z zaleceniami WHO podstawowa diagnostyka powinna trwać około dwóch dni, a szczegółowa do trzech tygodni - podkreśla prof. Zwolska.

Najczęściej nosicielami szczepów lekooprnych są bezdomni, więźniowie, emigranci, rodziny o niskim statusie finansowym. To grupy, które mają ograniczony dostęp do świadczeń zdrowotnych. Zdaniem ekspertów bez systemowej kontroli tych grup monitorowanie antybiotykooporności i zakażeń inwazyjnych oraz przesyłanie szczepów do ośrodków referencyjnych do dalszej analizy będzi niezwykle trudne. Takie działania zaś są warunkiem sukcesu w walce ze zwalczaniem rozprzestrzeniania się bakterii opornych na leczenie.

- Dlatego, by przeciwdziałać takim sytuacjom, równie ważne jest wzmocnienie programów szczepień ochronnych - dodaje prof. Hryniewicz.

Racjonalnie, po opolsku
W 2007 roku w województwie opolskim wzrosło dramatycznie spożycie antybiotyków co miało związek z rozwojem pneumokoków w tym regionie. To jeden z najbardziej niebezpiecznych patogenów, odpowiedzialnych za ponad 3,5 mln zgonów rocznie na świecie.

Pod wpływem obserwacji dotyczących preskrypcji antybiotyków samorząd województwa zdecydował się wdrożyć program racjonalnej antybiotykoterapii.

- Postanowiliśmy wyjść z edukacją do lekarzy i to na poziomie powiatów. Uznaliśmy, że jeżeli lekarz nie zadziała właściwie, to nie leczenie się nie powiedzie - tłumaczy nam dr Roman Kolek, wicemarszałek województwa opolskiego, wcześniej z-ca dyrektora ds. lecznictwa w opolskim oddziale NFZ.

Celem projektu zainspirowanego przez ekspertów Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków była szczegółowa analiza zużycia antybiotyków w regionie, wdrożenie rekomendacji racjonalnej antybiotykoterapii oraz zorganizowanie kampanii edukacyjne także wśrod pacjentów.

Wirus, to nie bakteria
Z informacji Opolskiego Oddziału Wojewódzkim NFZ wynikało, że w woj. opolskim lekarze POZ przepisują 70 proc. wszystkich antybiotyków ordynowanych pacjentom - od 62,55 proc. w Opolu, do 83,23 proc. w powiecie strzeleckim. Średnio w całym województwie od listopada 2005 roku do kwietnia 2006 lekarze przepisali 14,48 kuracji antybiotykowych na 100 wizyt lekarskich.

- W jednym z powiatów odsetek ten stanowił ok. 20 proc. Antybiotyki były przepisywane w ilościach całkowicie nieuzasadnionych badaniami epidemiologicznymi, często zalecane były w takich przypadkach jak grypa czy przeziębienia. Antybiotyki zaś nie działają na wirusy odpowiedzialne za te zachorowania - zaznacza Kolek.

 Jak wręcz stwierdza prof. Hryniewicz do takich przypadków dochodzi ponieważ w kraju borykamy się z niewystarczająca edukacją lekarzy lub problemami organizacyjnymi w dostępie do diagnostyki mikrobiologicznej. Lekarze nawet w praktyce szpitalnej, i to w przypadkach ciężkich nie zawsze pobierają materiał na posiew, który ma służyć zidentyfikowaniu drobnoustrojów odpowiedzialnych za zakażenie, lub robią to dopiero po niepowodzeniu leczenia.

- Takie działanie prowadzi do narażenia zdrowia pacjenta I rozprzestrzeniania się szczepów opornych - podkreśla prof. Waleria Hryniewicz. 

Obniżyli spożycie
Opolscy lekarze w ramach programu zapoznali się z wytycznymi stosowania antybiotyków w schorzeniach dróg oddechowych. Mieli też możliwość analizowania danych dotyczących częstości zleconych przez siebie kuracji antybiotykowych. Te dane były zapisywane w systemie informatycznym działającym w opolskim oddziale NFZ.

Lekarzy wyposażono w szybkie testy do wykrywania obecności antygenów paciorkowcowych w wymazach z gardła. Testy otrzymali bezpłatnie w ramach projektu. Działania podjęte w opolskim faktycznie zaczęły przekładać się na obniżenie spożycia antybiotyków już w w kilka miesięcy od rozpoczętych szkoleń. W grupie lekarzy uczestniczących w szkoleniach liczba zapisywanych kuracji antybiotykowych zmniejszyła się o 16,15 proc.

Jeszcze lepsze rezultaty odnotowano w grupie lekarzy, którzy zastosowali w praktyce klinicznej szybkie testy wykrywające paciorkowca. Ci lekarze o ok. 20 proc. rzadziej zaczęli zapisywać kuracje antybiotykowe. Zdaniem specjalistów ten pilotażowy program jednoznacznie pokazuje w jakim kierunku należy iść, by obniżyć spożycie antybiotyków w Polsce, a zarazem wzmocnić ich skuteczność. 

7 kwietnia obchodzono Światowy Dzień Zdrowia. Tegoroczne obchody poświęcono zagadnieniom związanym z rozprzestrzeniającą się na całym świecie lekoopornością mikroorganizmów chorobotwórczych.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.