Osoby po wstrząsie anafilaktycznym wymagają opieki alergologa Jak podkreśla krajowy konsultant w dziedzinie alergologii, pacjent po przebytym wstrząsie anafilaktycznym powinien zawsze posiadać przy sobie adrenalinę do samodzielnego podawania. Fot. Archiwum

Pacjenci, którzy przebyli wstrząs anafilaktyczny, powinni być objęci opieką alergologa, który zleci zdiagnozowanie przyczyn anafilaksji oraz terapię, a także zabezpieczy pacjenta w adrenalinę - mówili lekarze w środę (1 czerwca) na konferencji prasowej w Warszawie.

Na konferencji zaprezentowano po raz pierwszy raport pt. "Anafilaksja. Problem zdrowotny i społeczny", który zainicjowała i objęła opieką merytoryczną prof. Karina Jahnz-Różyk, krajowy konsultant w dziedzinie alergologii. Publikację przygotowano w ramach ogólnopolskiego programu edukacyjno-informacyjnego "Przygotuj się na wstrząs", prowadzonego pod patronatem Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.

- Problemem jest to, że pacjenci po wstrząsie anafilaktycznym wychodzą z oddziałów ratunkowych bez przepisanej adrenaliny. Jest to coraz rzadsze, ale wciąż mniej więcej połowa z nich nie otrzymuje żadnych leków lub otrzymuje tylko leki przeciwhistaminowe bądź sterydowe, co jest uważane za błąd w sztuce lekarskiej - podkreśliła specjalistka chorób wewnętrznych i alergologii dr Aleksandra Kucharczyk z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Pneumonologii, Alergologii i Immunologii Klinicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Prof. Jahnz-Różyk zaznaczyła, że pacjent po przebytym wstrząsie anafilaktycznym powinien zawsze posiadać przy sobie adrenalinę do samodzielnego podawania. Stosując ją może uratować sobie życie w razie wystąpienia kolejnego wstrząsu.

Anafilaksja jest gwałtowną, zagrażającą życiu reakcją organizmu, której podłożem jest nadwrażliwość na różne czynniki - najczęściej na alergeny. Według prof. Jahnz-Różyk wstrząs anafilaktyczny jest stosunkowo rzadką postacią choroby alergicznej.

- Problemem jest jednak to, że już pierwszy wstrząs anafilaktyczny może okazać się śmiertelny - dodała.

Specjalistka zaznaczyła, że reakcja anafilaktyczna prawie zawsze (w ok. 90 proc. przypadków) objawia się wysypką skórną, której może towarzyszyć biegunka, zaburzenia oddychania, a gdy dojdzie do wstrząsu anafilaktycznego, gwałtownie spada ciśnienie tętnicze, przyspiesza akcja serca i może dojść do utraty świadomości, zatrzymania krążenia i oddychania.

Współautor najnowszego raportu dr Filip Raciborski, ekspert ochrony zdrowia z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, powiedział, że u dzieci reakcja anafilaktyczna rozwija się najczęściej na podłożu uczulenia na pokarmy i dodatki do nich, na kolejnym miejscu znajduje się uczulenie na jad owadów błonkoskrzydłych, w tym os, pszczół i szerszeni, a na trzecim miejscu - uczulenie na leki.

W przypadku osób dorosłych główną przyczyną jest alergia na jad owadów błonkoskrzydłych, następnie na leki i pokarmy. Takie wnioski uzyskano z analizy danych dotyczących ok. 4000 pacjentów po reakcji anafilaktycznej, którzy zostali włączeni do rejestru szwajcarskiego, niemieckiego i austriackiego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH