- Przebadałam 45 pacjentów wybudzonych ze śpiączki. Żadnych bodźców nie odbiera tylko jedna osoba - mówi Agnieszka Kwiatkowska, która prowadzi terapię zaburzeń mowy z pacjentami po udarach mózgu i uszkodzeniach czaszkowo-mózgowych.

W rozmowie z dziennikarzem Gazety Wyborczej wskazuje, że pozostałe osoby choćby w minimalny sposób, ale reagują: ruchem ręki, głosem, gałką oczną. Jak podaje, przy dzisiejszym rozwoju techniki wystarczy to do nawiązania kontaktu.

W Centrum Medycznym Epimigren w Osielsku, w którym pracuje logopeda Agnieszka Kwiatkowska, korzysta się z urządzenia C-Eye. Dzięki niemu pacjent komunikuje się z otoczeniem praktycznie bez ograniczeń. Zasada działania jest podobna do czujnika ruchu kinect w konsoli. Chory sam uruchamia aplikacje swoimi gałkami ocznymi, musi przez dwie sekundy zatrzymać wzrok na komunikacie.

Podkreśla jednak, że sam sprzęt nie wystarcza. Do skutecznej terapii potrzeba kompleksowego działania zespołu, również ze wsparciem rodziny, przyjaciół.

Więcej: www.gazeta.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH