W niedzielę (11 stycznia) Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra po raz siedemnasty. Tym razem fundacja Jurka Owsiaka zbiera pieniądze na rzecz wczesnego wykrywania nowotworów wśród dzieci. To już druga w historii Orkiestry zbiórka na cele onkologiczne.

- Możliwość wyleczenia dziecka z choroby nowotworowej jest uzależniona od tego, jak wcześnie się to leczenie rozpoczyna - mówi prof. Jerzy Kowalczyk, krajowy konsultant ds. hematologii i onkologii dziecięcej oraz kierownik Kliniki Hematologii i Onkologii Dziecięcej Akademii Medycznej w Lublinie. - Im wcześniej, tym większe szanse na wyleczenie. W przypadku leczenia nowotworów o niskim stopniu zaawansowania mamy możliwość wyleczenia prawie każdego dziecka. Przy wyższym zaawansowaniu często nie ma już żadnej szansy.

Jak tłumaczy konsultant wstępne objawy nowotworu są podobne do objawów pospolitych infekcji wieku dziecięcego. A ponieważ w ok. 95 proc. takich przypadków mamy do czynienia ze zwykłą infekcją, która ustępuje po kilku dniach leczenia, to trudno przy takich symptomach o podejrzenie choroby nowotorowej.

Najczęściej u dzieci występują białaczki ostre. Na drugim miejscu są nowotwory ośrodkowego układu nerwowego, czyli guzy mózgu, a w dalszej kolejności chłoniaki. - Jeśli leczenie zaczynamy wówczas, gdy w organizmie jest niewielka liczba komórek nowotworowych, wówczas leki stosowane w chemioterapii mogą je wszystkie zniszczyć stosunkowo łatwo. Przy większym zaawansowaniu procesu nowotworowego, a więc przy znacznie większej liczbie komórek rakowych, może to być niemożliwe. A warunkiem wyleczenia jest całkowite zniszczenie wszystkich komórek nowotworowych - przypomina prof. Jerzy Kowalczyk.

Od wielu lat w Polsce odnotowujemy ok. 1200 zachorowań na nowotwory złośliwe u dzieci w ciągu roku. Populacja dzieci od 0 do 18 lat w naszym kraju liczy ok. 8 milionów.

W przypadku chłoniaków udaje się wykryć nowotwór u ok. 10-12 proc. dzieci. W innych nowotworach wykrywalność jest lepsza - większość dzieci jest wcześnie diagnozowana - rozpoznanie choroby następuje po ok. 3-4 tygodniach utrzymywania się charakterystycznych objawów.

Zdaniem Kowalczyka, tylko dobry sprzęt jest w stanie wykryć najmniejszy nowotwór, gdy szanse na jego wyleczenie są największe. Najbardziej potrzebne są aparaty USG, ale także tomografy komputerowe, jak i aparaty magnetycznego rezonansu jądrowego. Oprócz sprzętu są też potrzebne pieniądze, aby móc tak kosztowne badania wykonywać.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH