Organizator kąpieliska odpowiada za jakość wody

Zakwit wód, czyli masowe pojawianie się glonów i sinic w jeziorach, to zjawisko naturalne latem; trwa do 5 tygodni - mówią naukowcy. Za jakość wód w kąpielisku odpowiada - zgodnie z polskim prawem - jego organizator, a sanepid bada wodę na jego zlecenie.

Dr inż. Michał Łopata z katedry inżynierii wód Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie podkreślił, że aby doszło do masowego pojawienia się glonów i sinic, potrzebne są dwa czynniki: dostępność związków pokarmowych i odpowiednie warunki atmosferyczne, czyli optymalne nasłonecznienie i temperatura wody. Większość planktonu, w tym sinic, preferuje silne nasłonecznienie i wysoką temperaturę.

W jego opinii użytkownicy jezior, gdy widzą zakwit wód, najczęściej obserwują już ostatnią fazę tego procesu - obumieranie glonów. Wówczas formują się na wodzie kożuchy. - Glony, obumierając, uwalniają do wody toksyczne substancje - wyjaśniał Michał Łopata. - Naukowcy mówią, że te obumierające mikroorganizmy to bomby z tykającym zegarem, ale potrafimy przewidzieć to zjawisko, wykonując badania toni wodnej, w której widać nagromadzenie dużej ilości komórek - dodał.

- Taki wybuch glonów, czyli czas rozwoju, może trwać 2-3 tygodnie; potem kożuch może być obecny w wodzie przez kolejne 2 tygodnie. Jeszcze kilka dni, najlepiej tydzień trzeba odczekać, by bezpiecznie się wykąpać. Chodzi o to, by toksyny rozproszyły się w wodzie - podkreślił. 

Prof. Aleksander Świątecki z Katedry Mikrobiologii Wydziału Biologii i Biotechnologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego wskazał, że to, czy toksyny są bardziej, czy mniej groźne, zależy od gatunku sinic czy glonów. 

- Toksyny oddziałują na wiele układów czy narządów człowieka. Neurotoksyny negatywnie wpływają na układ neurologiczny; hepatoksyny mogą zniszczyć wątrobę, która jest swoistym filtrem dla naszego organizmu, a dermotoksyny oddziałują na skórę. Toksyny to białka, których działanie w sposób istotny może zaburzać procesy fizjologiczne, metaboliczne w komórkach, a nawet prowadzić do ich całkowitego zniszczenia - zaznaczył. - Niebezpieczeństwo zatruciem toksyną polega także na tym, że może się ona kumulować w ludzkim organizmie - dodał.

Zgodnie z polskim prawem za jakość wód w kąpielisku odpowiada jego organizator, a sanepid bada wodę na jego zlecenie. Jak poinformowała PAP we wtorek Elżbieta Otwinowska z biura prasowego Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS), organizator kąpieliska, w porozumieniu z powiatowym inspektorem sanitarnym, ustala harmonogram pobierania próbek wody. - To organizator ma systematycznie nadzorować wodę oraz badać jej jakość pod względem mikrobiologicznych wskaźników zanieczyszczenia, takich jak Escherichia coli i Enterokoki - podkreśliła. 

- Organizator kąpieliska jest zatem podmiotem odpowiedzialny za podejmowanie działań organizacyjnych, w tym za badanie wody, informowanie użytkowników o jej jakości, oznakowanie kąpieliska, utrzymywanie kontaktów ze wszystkimi organami odpowiedzialnymi za zarządzanie wodami, na których zlokalizowane jest kąpielisko - dodała. Zaznaczyła, że kontrole jakości wody przeprowadzane są co najmniej czterokrotnie w ciągu sezonu. 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH