Opolskie: uciekł z karetki przed wejściem do szpitala - trwają poszukiwania Poszukiwania mężczyzny trwają od blisko 2 tygodni Fot. PTWP

Firma Falck, która przywiozła chorego do szpitala w Kluczborku podaje, że pacjent uciekł, zamiast wejść na izbę przyjęć, ale miał do tego prawo. Poszukiwania mężczyzny trwają od blisko 2 tygodni. Od tego czasu nikt go nie widział.

32-latek poczuł się źle w nocy z 1 na 2 stycznia. Wymiotował, a następnie dostał drgawek, dlatego żona wezwała pogotowie. Miał zostać przewieziony do szpitala, ale kilkadziesiąt minut później żona odebrała telefon, że uciekł zanim otrzymał pomoc - informuje Nowa Trybuna Opolska.

Z zapisu szpitalnego monitoringu wynika, że pacjent wybiegł z karetki tuż po tym, jak zatrzymała się ona przed wejściem do izby przyjęć. Kierowca ambulansu ruszył za nim w pościg, ale po kilku krokach zrezygnował.

Firma Falck Medycyna jest zdania, że pacjent dorosły, nieubezwłasnowolniony, samodzielny, u którego nie stwierdza się zaburzeń psychicznych stanowiących zagrożenie dla niego lub otoczenia, w każdej chwili może zrezygnować ze świadczenia medycznego.

"W trakcie transportu stosujemy procedury adekwatne do stanu chorego. W tym wypadku nie było konieczności stosowania szczególnych procedur" - poinformowała Falck Medycyna w oświadczeniu przesłanym do Nowej Trybuny Opolskiej.

Policja nadal szuka mężczyzny. Na razie bez efektu.

Więcej: www.nto.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH