Opolskie: ratownicy będą mieć ułatwiony wjazd na A4

Służby ratownicze działające wzdłuż A4 otrzymają nadajniki viaAuto, które umożliwiają wjazd na autostradę bez zatrzymywania się. W razie zatoru na wyjeździe i wjedzie będzie otwierany dla służb tzw. pas serwisowy.

Firma Kapsch zadeklarowała w piątek (1 czerwca), że nadajniki do systemu viaToll mają być dostarczone w najbliższych dniach straży, policji i służbom medycznym we wszystkich trzech województwach leżących wzdłuż autostrady A4.

- Natomiast w sytuacjach awaryjnych w razie zatoru na wjeździe dyspozytorzy obsługujący bramki będą podnosić bramki na tzw. pasie serwisowym, by służby ratownicze mogły ominąć stojące w korku samochody - powiedziała Dorota Prochowicz, rzecznik firma Kapsch.

W czwartek (30 maja) wicewojewoda opolski Antoni Jastrzembski stwierdził, że procedura proponowana wcześniej przez Kapsch i Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, zgodnie z którą jadąca do wypadku karetka czy straż miała pobierać bezpłatny bilet wjazdowy na autostradę, a wracając - np. z rannym - oddawać ten bilet na bramce, byłaby absurdalna.

Mówił, że akceptowałby sytuacje, w których straż jadąc do wypadku taranowałaby bramki. Skrytykował też fakt, że choć system poboru opłat na autostradzie ruszył, nie ma zaakceptowanego planu ratowniczego dla A4 regulującego procedury ratownicze.

Projekt planu ratowniczego - zaakceptowany już przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad - w czwartek przekazany został opolskim strażakom.

Rzecznik opolskiej straży Adam Janiuk stwierdził, że straż potrzebuje około tygodnia, by go zaakceptować. Zaznaczył jednak, że już wyłapane zostały "nieścisłości".

- Plan musiał być przygotowywany już dość dawno temu, bo wpisane w nim telefony do jednostek straży były już nieaktualne. W piątek przekazaliśmy operatorowi systemu aktualne, by w razie czego wiedział gdzie dzwonić - powiedział Janiuk.

Janiuk uznał, że lepszym rozwiązaniem - niż zadeklarowane przez Kapsch dostarczenie nadajników systemu viaAuto - byłoby umożliwienie służbom ratowniczym korzystania po prostu z pasa serwisowego.

- Nadajniki nie otwierają wjazdu przez ten pas, a mogą być zbędnym wydatkiem - ocenił rzecznik.

Zaznaczył jednak, że być może straż będzie wnioskować o poszerzenie tego pasa, tak by jej wozy poruszały się nim bez problemu. Nie wykluczył, że zajdzie konieczność dobudowania dodatkowego dojazdu do bramek na węźle Prądy.

- To miejsce, gdzie jest duży ruch, a nie ma tam na pewnej wysokości dodatkowego pasa. Przy korku straż musiałaby czekać, aż zrobi się przejazd - podsumował.

Michał Wandrasz, rzecznik opolskiego oddziału GDDKiA podkreślił, że służby ratownicze - bez konieczności prowadzenia dodatkowych ustaleń - mogą wjechać na autostradę pasem serwisowym.

- To standard. Tak jak i to, że takie pasy mają 3 metry szerokości. Nie ma, więc konieczności ich poszerzania - zaznaczył.

Przyznał, że - w oparciu o obserwacje tego, co będzie się działo w najbliższych tygodniach na węźle Prądy - dyrekcja rozważy ewentualność dobudowania dodatkowego wjazdu dla służb ratowniczych.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH