Opole: tłoczno w izbach przyjęć, zaczęły się przeziębienia O tym, czy pacjent zostanie przyjęty przez lekarza POZ w dniu zgłoszenia decyduje wyłącznie jego stan zdrowia. Fot. Fotolia

Kilkadziesiąt osób dziennie z objawami grypopodobnymi zgłasza się do izby przyjęć Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu. Powód? Brak miejsca u lekarza pierwszego kontaktu.

Brak szybkiego dostępu do lekarza pierwszego kontaktu powoduje, że przeziębieni pacjenci wybierają wizytę prywatną lub zgłaszają się na izbę przyjęć Wojewódzkiego Centrum Medycznego.

Do szpitala trafiają osoby z objawami grypopochodnymi, którzy nie powinni zgłaszać się na izbę przyjęć. Powinien zająć się nimi lekarz podstawowej opieki zdrowotnej lub dyżurujący internista w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej - przypomina Gazeta Wyborcza.

NFZ wyjaśnia, że zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 24 września 2013 r. w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, w przypadkach uzasadnionych stanem zdrowia świadczeniobiorcy świadczenie lekarza podstawowej opieki zdrowotnej jest udzielane w dniu zgłoszenia, zgodnie z harmonogramem pracy świadczeniodawcy. W innych przypadkach świadczenia lekarza podstawowej opieki zdrowotnej są udzielane w terminie uzgodnionym z pacjentem.

O tym, czy pacjent zostanie przyjęty przez lekarza POZ w dniu zgłoszenia decyduje wyłącznie jego stan zdrowia - podaje NFZ.

Więcej: www.opole.wyborcza.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH