W pierwszym kwartale tego roku, w Opolu zaszczepienia swoich dzieci odmówiło 183 rodziców. To o jednego więcej niż w porównywalnym okresie 2010 roku.
- Nie ma dramatu - mówi Gazecie Wyborczej Urszula Posmyk, szefowa działu epidemiologii w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Opolu. - Sporo województw ma dużo gorsze wskaźniki.
Jak tłumaczy, wielu rodziców, którzy najpierw zarzekają się, że dziecka nie pozwolą zaszczepić, często daje się przekonać podczas rzeczowej rozmowy.
Sanepid tylko w ten sposób może nakłaniać rodziców do szczepień. Nie może stosować sankcji finansowych, które zostały wstrzymane w związku z tym, że nie ma odpowiednich rozporządzeń do ustawy.
- Staramy się tłumaczyć - my i pediatrzy - jakim dobrodziejstwem są szczepienia, które chronią dzieci przed ciężkimi, czasem śmiertelnymi chorobami - wyjaśnia Posmyk.
Więcej: gazeta.pl
Czytaj więcej: szczepienia
Największe organizacje lekarzy powołały sztab kryzysowy