Opole: pięć godzin oczekiwania w SOR to zdecydowanie za długo

Ośmioletnia dziewczynka ze złamanymi kośćmi przedramienia czekała przez pięć godzin w szpitalnym oddziale ratunkowym Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu na decyzję lekarzy. Konieczne okazało się nastawienie ręki w znieczuleniu, założenie gipsu i całonocna obserwacja.

Wicemarszałek Roman Kolek, odpowiedzialny za ochronę zdrowia w regionie, zażądał wyjaśnień w tej sprawie od ordynatora oddziału ratunkowego i dyrektora szpitala - informuje Gazeta Wyborcza. 

Dyrektor WCM wyjaśniał, że dziecko zostało przyjęte w SOR o godzinie 14. Pół godziny później wykonano zdjęcie rtg, po czym dziewczynka czekała na konsultację lekarza z oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej. Obaj chirurdzy obecni wówczas w szpitalu prowadzili pilną operację, która zakończyła się dopiero o godz.18.15. 

Wicemarszałek nie zgadza się jednak, aby na oddziale "szybkiego reagowania", jakim jest SOR, od chwili postawienia diagnozy do podjęcia decyzji, co dalej z pacjentem, minęło pięć godzin. Zapowiada, że zobowiąże pisemnie dyrekcję WCM do jak najszybszego zweryfikowania procedur przyjmowania pacjentów wymagających niezbędnej pomocy medycznej.

Więcej: www.gazeta.pl

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH