Opole: lekarka odesłała dziecko z 40-stopniową gorączką, przychodnia odpiera zarzuty

Lekarka opolskiego SP ZOZ "Zaodrze" odmówiła zbadania 10-miesięcznego dziecka z 40-stopniową gorączką, bo miała komplet pacjentów. Pomoc dziecko otrzymało dopiero od lekarzy pogotowia - informuje Nowa Trybuna Opolska.

W przychodni matka otrzymała jedynie zaświadczenie, że placówka odmawia przyjęcia jej dziecka. Wtedy wróciła do domu i wezwała karetkę. Lekarz pogotowia zbadał dziecko i zlecił stosowne leczenia.

Urszula Żuk-Sosnowska, dyrektor SP ZOZ "Zaodrze" twierdzi, że matka dziecka "mija się z prawdą", zarzucając przychodni odmowę udzielenia pomocy: - Zaproponowałam, żeby pojechała z dzieckiem do przychodni na Waryńskiego, gdzie natychmiast zostałaby przyjęta, ale odmówiła. Rozhisteryzowana matka próbowała po prostu wymusić przyjęcie dziecka poza kolejnością - przekonuje na łamach Nowej Trybuny Opolskiej  dyrektor placówki, dodając, że zagrożenia życia nie było.

Opolski NFZ zwrócił się do dyrekcji przychodni o wyjaśnienie sytuacji. - U malutkiego dziecka, przy tak wysokiej temperaturze bardzo szybko mogą wystąpić drgawki, więc można domniemywać, że w tym przypadku jego życie było zagrożone - mówi Beata Cyganiuk z opolskiego oddziału NFZ i dodaje, że przychodnia, zamiast pisać oświadczenia, powinna zbadać małego pacjenta. 

Więcej:www.nto.pl

 

 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH