Opole: gdy znajdą się pieniądze, będzie sprzęt do reanimacji Czekanie na przyjazd pogotowia tylko z zegarkiem w ręce nie jest dobrą postawą, należy podjąć akcję reanimacyjną.

Defibrylatory i deski reanimacyjne do automatycznego uciskania klatki piersiowej będą w Opolu, ale może w przyszłym roku.

Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego chce zaopatrzyć oddziały ratunkowe i karetki pogotowia w defibrylatory i deski reanimacyjne do automatycznego uciskania klatki piersiowej, ale z powodu wysokiej ceny zakupi je najwcześniej w przyszłym roku – pisze Gazeta Wyborcza.

Koszt zakupu deski to ok. 60 tys. zł. Defibrylator jest dużo tańszy, kosztuje ok. 7 tys. zł. Szef Opolskiego Centrum Ratownictwa Medycznego Ireneusz Sołek twierdzi, że defibrylator i to nie jeden, powinien być w miejscach tłumnie odwiedzanych miejscach, np. w każdym hipermarkecie. Sołek uważa, że te urządzenia nie zastąpią człowieka, ale bardzo pomogą. Działają przy tym wszędzie, np. w trakcie transportu czy na schodach.

Wojewódzki konsultant w dziedzinie medycyny ratunkowej dr Marek Dryja ma również pozytywne zdanie o sprzęcie. Mówi Gazecie, że deskę testowano i sprawdziła się. Normalnie ratownik jest w stanie prowadzić reanimację z tym samym natężeniem i siłą najwyżej pięć minut. Potem następuje omdlenie mięśni i powinien go zmienić kolejny ratownik, który musi prowadzić reanimację do momentu przybycia lekarza. Bo tylko on podejmuje decyzję co do dalszej reanimacji lub stwierdza zgon. Taka deska, automatycznie działająca maszyna, byłaby dla ratowników ogromną pomocą.

Na razie odbyła się prezentacja sprzętu w urzędzie marszałkowskim. Teraz rozpoczną się poszukiwania środków na ich zakup.

Więcej w Gazecie Wyborczej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH