Dr Janusz Pichurski, wojewódzki konsultant ds. chirurgii ogólnej alarmuje: na Opolszczyźnie za kilka lat nie będzie komu operować pacjentów.

Konsultant zwraca uwagę, jak bardzo zmieniła się sytuacja w ciągu ostatnich 30. lat, tj. od czasu, gdy sam rozpoczynał specjalizację. Chętnych było wielu i uzyskanie miejsca specjalizacyjnego nie było proste. Obecnie na 24 miejsca przyznane w województwie opolskim przez resort zdrowia zgłosiło się dwóch kandydatów. Jeden zrezygnował... Tymczasem większość opolskich chirurgów wejdzie w wiek emerytalny do 2020 r.

– Znam oddziały, gdzie pracuje nie więcej, jak trzech lekarzy: wychodzi na to, że mają po 12, 13 dyżurów w miesiącu, a to oznacza permanentne zmęczenie – mówi Gazecie Wyborczej dr Pichurski, który nie ukrywa, że za kilka lat będą, być może, redukowane oddziały chirurgiczne, a kadra zostanie skupiona w kilku jednostkach. Dla pacenta może to oznaczać tylko dłuższy czas oczekiwania na zabieg i konieczność uciążliwego dojazdu do szpitala oddalonego od miejsca zamieszkania.

Dr Stanisław Kowarzyk, przewodniczący Okręgowej Izby Lekarskiej nagłaśniał problem na forum wojewódzkiej komisji dialogu społecznego.

– Lekarze się starzeją, a wyszkolenie chirurga trwa dziesięć lat – podkreśla dr Kowarzyk. – Chodzi przecież nie tylko o specjalizację, ale o doświadczenie, a to wymaga lat praktyki. Tymczasem rezydentów jest mało, a specjalizujących się w chirurgii ledwie kilku.

Sytuacja niepokoi także Renatę Ruman-Dzido, dyrektora Szpitala Wojewódzkiego w Opolu.

 – Średnia wieku wśród chirurgów wynosi ponad 50 lat. Oznacza to, że do zawodu przestali przychodzić młodzi. Dlatego musimy pozyskiwać lekarzy specjalistów i sami ich kształcić – ocenia dyrektor Ruman-Dzido.

Przypomnijmy: brak chirurgów to problem dotyczący nie tylko Opolszczyzny. Zna go, a za kilka lat pozna jeszcze lepiej, cała Polska. Uczestnicy wrześniowego kongresu chirurgów, który odbywał się we Wrocławiu, także nie ukrywali, że jest źle, jako że zainteresowanie lekarzy wyborem tej specjalizacji maleje.

Portal rynekzdrowia.pl sprawdził, co sądzą o tym sami młodzi lekarze. Oto kilka wpisów z portalu mlodylekarz.pl:

„Mówią, że mało osób wybiera specjalizację. A jak może wybierać więcej osób, skoro w tym roku jest mniej miejsc na chirurgii, niż w zeszłym?” – pisze bukos.

„Dodajmy do tego selekcję płciową i sceptyczny (żeby nie powiedzieć negatywny) stosunek męskiej części społeczności zabiegowej do kobiet-chirurgów” – zauważa Iwqa.

„W Stanach Zjednoczonych chirurdzy to najlepiej zarabiająca grupa lekarzy (średnio 200 tys USD/rok, przy średnich płacach lekarzy w tym kraju 100 tys/rok). Mam nadzieję, że w Polsce za kilkanaście lat też będziemy tak opłacani, bo chirurgia to naprawdę ciężka robota” - marzy arturmed.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH