Opieka hospicyjna: wolontariat, datki i środki z Funduszu już nie wystarczają

Profesjonalna opieka hospicyjna wymaga dużych nakładów finansowych, których nie zapewnia jedynie kontrakt z NFZ. Z danych otrzymanych z 38 hospicjów wynika, że refundacja opieki stacjonarnej i domowej wynosi średnio jedynie 73-78 proc. Dawny pogląd, że jest to opieka tania ze względu na udział w niej wolontariuszy, nie jest już aktualny - mówi prezes Forum Hospicjów Polskich, Jolanta Stokłosa.

W wielu regionach Polski powstają lub rozbudowują się hospicja. Poprawia się dostępność do łóżek dla pacjentów wymagających opieki paliatywnej, ale wciąż w kraju są regiony, gdzie odnotowuje się dramatyczne niedobory w tym zakresie. Zaś same hospicja zmagają się z niedofinansowaniem i brakiem specjalistów.

Wiadomości medialne z ostatnich miesięcy składają się na dość optymistyczny obraz rozwoju opieki hospicyjnej w Polsce. - Jednak to, jak wygląda dostępność do łóżek opieki paliatywnej w hospicjach w danym województwie, zależy w głównej mierze od inicjatywy organizacji pozarządowych i samorządów w regionie, które budują lub rozbudowują hospicja - zwraca uwagę dr Aleksandra Ciałkowska-Rysz, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej.

Białe plamy
Jak ocenia dr Aleksandra Ciałkowska-Rysz, są województwa, w których jest dwa razy więcej łóżek niż w innych.

- Są jednak takie białe plamy, jak województwo łódzkie czy zachodniopomorskie, gdzie są największe, dramatyczne niedobory. Jeśli jako kryterium przyjmiemy nakłady z NFZ na opiekę stacjonarną w danym województwie, to średnio w Polsce na opiekę stacjonarną przeznacza się 3,75 zł na mieszkańca, przy czym najwyższe wartości są w Kujawsko-Pomorskim - 5,92 zł, a najniższe w Łódzkim - 2,19 zł na mieszkańca oraz Zachodniopomorskim -1,65 zł na mieszkańca - wylicza dr  Ciałkowska-Rysz.

Jak wskazuje, generalnie poprawia się dostępność do łóżek dla pacjentów wymagających opieki paliatywnej, ale nadal finansowanie opieki paliatywnej, zwłaszcza stacjonarnej, jest nie wystarczające.

- Problem dotyczy zarówno liczby osobodni kontraktowanych przez NFZ, jak i wartości osobodnia. NFZ nie płaci za nadwykonania, a trudno sobie wyobrazić kolejkę umierających - podkreśla Aleksandra Ciałkowska-Rysz.

- Jeśli chory jest w ostatnim stadium nieuleczalnej choroby, to stan należy uznać za naglący. Nie można odmówić przyjęcia do opieki paliatywnej pacjentowi z mocnym, nieuśmierzonym bólem, silną dusznością, zaburzeniami metabolicznymi czy innymi stanami nagłymi, które definiują podręczniki onkologii i medycyny paliatywnej. Tacy chorzy nie mogą czekać w kolejce - dodaje.

Problem z wyceną
Tymczasem, jak zaznacza konsultant, w wycenie świadczeń z opieki paliatywnej nie uwzględniono m.in. dyżurów lekarskich, diagnostyki stanów nagłych.

- Nie wzięto też pod uwagę konieczności wykonywania procedur m.in. inwazyjnego leczenia bólu, kosztów przetaczania krwi oraz leczenia schorzeń współistniejących: cukrzycy, nadciśnienia itp. - mówi konsultant krajowy.

Jolanta Stokłosa, prezes Forum Hospicjów Polskich, zwraca uwagę, że opieka hospicyjna wymaga także odpowiednich leków i środków medycznych, pozwalających uśmierzać ból, leczyć objawy występujące w okresie schyłkowym choroby oraz stosować odpowiednie specjalistyczne postępowanie przeciwodleżynowe.

- Do tej pory hospicja starały się, aby każdy potrzebujący od razu był obejmowany opieką. Przyjmowały wszystkich chorych i finansowały ich opiekę nie tylko z kontraktu z NFZ, ale także ze środków własnych, czyli składek członków i darów otrzymanych od społeczeństwa - mówi Jolanta Stokłosa.

Jak informuje, w hospicjach stacjonarnych wolnostojących opieka na oddziale kosztuje od 310 do 370 zł za jeden dzień.

- Przy ubożeniu społeczeństwa i otrzymywaniu mniejszych kwot z darów i podatkowego 1 proc. oraz kontraktach, które nie refundują w całości kosztów opieki, hospicja będą zmuszone ograniczyć przyjmowanie chorych i będą powstawały kolejki do opieki. Część chorych oczekujących może nie dożyć możliwości objęcia ich opieką - alarmuje prezes FHP.

Wskazuje, że średni czas opieki nad chorym w opiece stacjonarnej wynosi około 20 dni, w hospicjum domowym około 40 dni.

- Opieka hospicyjna jest bezpłatna dla chorego i rodziny. Przy wzroście liczby chorych z różnymi nieuleczalnymi schorzeniami, nie posiadających rodzin, o niskich rentach i emeryturach, ludzi samotnych, dla których bardzo trudno jest zorganizować 24-godzinną opiekę w domu - odpowiednie refundowanie opieki domowej i stacjonarnej będzie coraz bardziej potrzebne - uważa Jolanta Stokłosa.

Hospicja nie mogą opierać działalności na wolontariuszach
Jak informuje, według danych zebranych na początku 2011 roku w Polsce opiekę hospicyjną i paliatywną prowadzi 381 jednostek opieki paliatywnej i hospicyjnej, w tym: 141 organizacji pozarządowych świeckich i kościelnych, 99 zdrowotnych zakładów publicznych oraz 141 spółek.

Przypomina, że w latach 1983-1993 roku hospicja służyły chorym wyłącznie na zasadach wolontariatu. Od 1993 roku opieka jest pełniona przez pracowników służby zdrowia przy wsparciu wolontariuszy. Obecnie z 141 hospicjów pozarządowych nadal 14 hospicjów działa wyłącznie na zasadach wolontariatu. Jak wskazuje Jolanta Stokłosa, zmniejsza się liczba powstających nowych pozarządowych non-profitowych hospicjów.

Podkreśla, że wolontariat towarzyszy i nadaje domowy charakter opiece, jednak decydująca rolę w opiece nad chorym odgrywa dobrze wyszkolony zespół profesjonalnych pracowników medycznych. A tych również brakuje.

Nakłady rosną, kadry brak
Jak podaje dr Aleksandra Ciałkowska-Rysz, konsultant krajowy, obecnie w Polsce pracuje około 200 specjalistów medycyny paliatywnej.

- Około stu lekarzy jest w trakcie specjalizacji, ale brakuje około 800 specjalistów. Problem kadry medycznej został już częściowo rozwiązany w obowiązującej od stycznia 2012 roku nowelizacji rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej, gdzie dla lekarzy nie posiadających specjalizacji został zdefiniowany kurs zawierający elementy programu specjalizacji - mówi dr Ciałkowska-Rysz.

Lekarze po zaliczeniu takiego kursu posiadają uprawnienia do pracy w jednostkach medycyny paliatywnej. Specjalistyczne kursy dla pielęgniarek zostały wprowadzone wcześniej.

- Za kilka lat problem braku lekarzy może być palący, gdyż wynagrodzenia za tą ciężką psychicznie i obciążającą pracę są niższe niż w innych specjalnościach - uważa konsultant krajowy.

Z danych udostępnionych przez NFZ wynika, że nakłady na opiekę paliatywną i hospicyjną wyniosły: w 2009 roku - około 260 mln zł, a w 2010 roku 275 mln zł. Według planu na 2011 rok przekroczą one 299 mln zł, a w 2012 roku wyniosą ponad 315 mln zł.

- Jak widać nakłady na tę opiekę stale rosną. Jednak tak jak dostępność do opieki paliatywnej w regionach jest różna, tak różne jest jej finansowanie, bo podział środków należy do kompetencji dyrektora oddziału - mówi Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ.

Jednocześnie zwraca uwagę, że wzrost nakładów na leczenie dotyczy nie tylko osób przewlekle chorych, ale i podstawowej opieki zdrowotnej, gdzie zwiększony został współczynnik korygujący stawkę bazową w przypadku osób powyżej 65. roku życia.

- To również jest działanie wzmacniające system opieki zdrowotnej. Starzejące się społeczeństwo, wzrastająca liczba chorych z nieuleczalnymi schorzeniami to są nieustająco rosnące problemy, którym będziemy się starali zaradzić - deklaruje rzecznik Funduszu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH