Centrala Narodowego Funduszu Zdrowia poinformowała regionalne oddziały NFZ, że preferowaną formą opieki długoterminowej jest nie oddział szpitalny, ale Zakład Opiekuńczo-Leczniczy lub Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy. Powstaje pytanie, jak przełoży się to na działalność oddziałów opieki długoterminowej w przyszłym roku?

Lubelski oddział NFZ przesłał do szpitali w regionie pismo, w którym powiadamia, iż od 1 stycznia nie będzie finansował tych jednostek. Jednocześnie zadał lecznicom pytanie, czy są gotowe utworzyć w ich miejsce ZOL-e. Przeniesienie ze szpitalnego oddziału do ZOL-u oznacza dla pacjenta konieczność pozostawienia w zakładzie 70 proc. swoich dochodów – renty lub emerytury. Dramat zaczyna się w sytuacji, gdy chory jest jedynym żywicielem rodziny.

- Możemy płacić jedynie za leczenie i rehabilitację – mówi Piotr Semeniuk, rzecznik lubelskiego Funduszu. – Tymczasem na oddziałach długoterminowych leżą pacjenci wymagający specyficznej opieki.

Istotnie. Chorzy z tych oddziałów zakończyli już leczenie, ale nadal wymagają pomocy, ponieważ z niczym nie radzą sobie sami. Dotyczy to m. in. osób po udarach mózgu. W 2008 r. lubelski oddział Funduszu podpisał kontrakty z 16 placówkami opieki długoterminowej, płacąc szpitalom za każdy osobodzień 63 zł. Lecznice regionu dysponują 828 łóżkami długoterminowymi. Niemal wszystkie są nieustannie zajęte, co oznacza, że istnieje duże zapotrzebowanie na świadczenia tego rodzaju.

- Nie jest prawdą, że w 2009 r. nie będą kontraktowane oddziały opieki długoterminowej – wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Edyta Grabowska, rzecznik Centrali Funduszu. – Będą one finansowane na tych samych zasadach, co dotychczas, tj. na podstawie zarządzenia prezesa NFZ o opiece długoterminowej. Prawdą jest natomiast, że w ocenie płatnika opieka długoterminowa w oddziałach szpitalnych nie jest perspektywiczna i NFZ zdecydowanie preferuje taką formę, jak ZOL lub ZPO.

Edyta Grabowska podkreśla, iż fakt, że za pobyt w tych zakładach pacjent musi zapłacić, nie jest dla Funduszu decydujący.

- Chodzi o wyprowadzenie ze szpitali, które mają leczyć, jednostek o innym profilu działalności – zauważa. – Warto też zwrócić uwagę, że pobyt pacjenta na oddziale opieki długoterminowej jest ograniczony czasowo do 40 dni. Zwykle trzeba go przedłużać, co samo w sobie jest problemem organizacyjnym. To niepotrzebna strata czasu, ponieważ mówimy o osobach, które wymagają opieki na stałe. Sądzimy także, że psychice pacjenta lepiej będzie służyło środowisko ZOL-u, bardziej przyjazne i zbliżone do domowego niż środowisko szpitalne.  

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH