Olsztyn: sportowcy AZS w razie kontuzji muszą liczyć na siebie

AZS Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie zrzesza 20 sekcji sportowych ale w razie kontuzji zawodnicy są zdani sami na siebie.

Rodzice sportowca, który wrócił z międzynarodowych zawodów z bardzo poważnym urazem musieli szukać pomocy na własną rękę. Nie zainteresował się stanem jego zdrowia nawet trener. Najpierw więc musieli po znajomości załatwić skierowanie do specjalisty, bo uczelnia nie ma lekarza sportowego.

Pomoc znaleźli dopiero w olsztyńskiej Szkole Mistrzostwa Sportowego. Po pierwszych diagnozach okazało się, że potrzebna będzie kosztowna operacja i prawdopodobnie 12-miesięczna rehabilitacja.

Kłopotliwą sytuację dostrzega prezes AZS UWM Olsztyn Szczepan Figiel.

– Zdrowie zawodników to bez wątpienia rzecz kluczowa. Mogę tylko powiedzieć, że przyjmuję to do wiadomości jako rzecz, która nie została załatwiona. Nie chcę odbijać piłeczki, ale to także problem szkoleniowców. Różnie to może być w poszczególnych dyscyplinach, gdzie kontuzjogenność jest wyższa. Tę sprawę trzeba podjąć na zebraniu zarządu. Jeśli nawet nikt tego nie zgłosi, to na pewno ja podejmę ten wątek – stwierdził w rozmowie z dziennikarzem Gazety Wyborczej prezes AZS Olsztyn.

Uczelnia planuje pomóc swoim sportowcom m.in. poprzez nowo powstały wydział medycyny, który zawodnikom miałby zapewnić opiekę lekarską. Obecnie większość zawodników AZS UWM po specjalistyczną pomoc musi zwracać się do Olsztyńskiej Szkoły Wyższej, która dysponuje nowoczesnym Centrum Zdrowia i Sportu.

Więcej na www: www.gazeta.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH