Olsztyn: śledztwo ws. śmierci 3-latki; znowu za późno podjęto leczenie dziecka?

Prokuratura Olsztyn-Południe wszczęła śledztwo ws. śmierci 3-latki, która 16 marca zmarła na posocznicę w szpitalu dziecięcym. Sprawdza, czy na śmierć dziewczynki nie miało wpływu postępowanie lekarzy.

W środę (19 marca) w gdańskiej Akademii Medycznej odbędzie się sekcja zwłok dziewczynki zlecona przez olsztyńskich śledczych.

- W zabezpieczonej już dokumentacji medycznej jako przyczynę jej śmierci podano posocznicę - powiedział Mieczysław Orzechowski, rzecznik prasowy olsztyńskiej prokuratury okręgowej.

Trzylatka mieszkała w małej wsi Praslity, między Olsztynem a Dobrym Miastem. Jak mówił w poniedziałek prokuratorom jej ojciec, w sobotę od rana dziecko było ospałe, ok. godz. 13 dostało wysokiej - 40-41-stopniowej gorączki.

- Babcia dziecka zadzwoniła po karetkę, ale ta nie przyjechała. Zalecono robienie dziewczynce zimnych okładów. Kiedy te nie pomogły, ponownie wezwano karetkę, ale również nie przyjechała. Zalecono zawiezienie dziecka do lekarza w Dobrym Mieście - powiedział prokurator Orzechowski.

Lekarz w Dobrym Mieście miał stwierdzić wysoką gorączkę i skierował dziewczynkę do Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie, ale lekarz w szpitalu odmówił przyjęcia jej na oddział, nie stwierdził gorączki, a jedynie infekcję wirusową. Dlatego dziewczynka wróciła do domu.

Jej stan znacznie pogorszył się wieczorem ok. godz. 21, wtedy rodzice ponownie przywieźli dziewczynkę do olsztyńskiego szpitala.

- Lekarz, który przyjmował dziecko do szpitala, rozpoznał posocznicę, ale już dyżurujący na oddziale wpisał, że przyjmuje dziecko z gorączką i wysypką – powiedział prokurator Orzechowski i dodał, że na tym oddziale dziecku wykonywano badania do godz. 3 nad ranem. Do tej pory na ciele Leny pojawiły się krwawe wybroczyny, a dziecko wybudzało się z płaczem.

Ok. godz. 5 rano na ustach dziecka pojawiła się krew, zaalarmowany przez rodziców personel medyczny rozpoczął skuteczną reanimację, ale po przeniesieniu dziecka na inny oddział akcja serca ponownie zanikła i o godz. 6.24 stwierdzono zgon.

Prokuratorzy zabezpieczyli już w szpitalu dokumentację medyczną związaną z leczeniem dziecka.

- Będziemy jeszcze zabezpieczać nagrania z rozmów dotyczących wzywania karetki - powiedział prokurator Orzechowski. Dodał, że śledztwo będzie się toczyć pod kątem wyjaśnienia, czy zobowiązany do opieki nad chorym dzieckiem personel medyczny swoimi nieprawidłowymi lub spóźnionymi działaniami diagnostycznymi i leczniczymi nie spowodował nieumyślnie śmierci dziewczynki.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH