W Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie nie mają odczynników pozwalających przeprowadzić badania na boreliozę. Będą za około dwa miesiące. Teraz nie zrobią badań nawet, gdy pacjent chce zapłacić.
Dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie zapewnia w "Gazecie Wyborczej", że problemy z badaniem próbek zdarzają się sporadycznie i taka sytuacja nie powinna się powtórzyć. Tym bardziej, że placówka ma na to pieniądze. Zapowiada, że w zakresie tych badań sanepid powinien zachować ciągłość do końca roku.
Ale sezon związany z ukąszeniami przez kleszcze trwa właśnie teraz. Gazeta opisuje perypetie pacjentów obawiających się boreliozy. W poradnii chorób odzwierzęcych i pasożytniczych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie na wizytę trzeba czekać rok. Jak wyjaśnia zastępca dyrektora ds. lecznictwa w WSS, problemem dla szpitalnych budżetów są kampanie medialne, za których sprawą społeczeństwo jest bardziej świadome zagrożenia.
Więcej: www.gazeta.pl
Czytaj więcej: Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Olsztynie | borelioza | kleszcz
Największe organizacje lekarzy powołały sztab kryzysowy