Okołooperacyjna karta kontrolna. Kiedy się sprawdza? Fot. Fotolia

Ministerstwo Zdrowia nie wycofało się z pomysłu wprowadzenia ogólnooperacyjnej karty kontrolnej jako obowiązkowego dokumentu na oddziałach zabiegowych. Do tej pory karta jest tylko rekomendowana. Ma zwiększać bezpieczeństwo pacjenta i zespołu m.in. podczas operacji wykonywanej na narządach parzystych.

Okołooperacyjna karta kontrolna (OKK) została wprowadzona w oparciu o zalecenie Ministerstwa Zdrowia w 2011 roku, po głośnej pomyłce polegającej na usunięciu pacjentowi zdrowej nerki w Centrum Onkologii w Warszawie. Jednocześnie ministerstwo zapowiadało, że będzie dążyło do wprowadzenia obowiązku wypełniania kart na oddziałach zabiegowych.

Pomimo stosowania kart okołooperacyjnych w maju 2015 r. doszło do kolejnej pomyłki, na skutek której 57-letni pacjent stracił nerkę. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu zamiast chorego narządu usunięto mu drugi - zdrowy.

Rutyna i pośpiech
Operator był ceniony przez współpracowników i przełożonych. Panuje przekonanie, że zgubiły go rutyna i pośpiech - pisała Gazeta Wyborcza. - Lekarz nie dostosował się do procedury OKK - przyznała Monika Kowalska, rzecznik prasowy USK we Wrocławiu, pytana przez portal rynekzdrowia.pl o powody tej pomyłki.

OKK jest dokumentem, w którym odnotowane są fazy zabiegu. Lekarze m.in. potwierdzają tożsamość pacjenta, upewniają się, że niezmywalnym flamastrem zaznaczono miejsce nacięcia zgodnie z dokumentacją. Przed wykonaniem cięcia lekarz operujący m.in. raz jeszcze, zwracając się do zespołu, prosi o potwierdzenie miejsca operowanego.

Zdania na temat celowości stosowania okołooperacyjnej karty kontrolnej były i są podzielone. Ci chirurdzy, którzy nie należą do zwolenników tego rozwiązania uważają, że jej stosowanie to faktycznie dublowanie dokumentacji. Ich zdaniem sama karta nie wnosi nic nowego.

Moment na zastanowienie
„Bzdura, będzie seryjne wypełnianie pod koniec dnia” - pisał w komentarzach nasz Czytelnik pod tekstem dotyczącym OKK zamieszczonym w marcu 2012 r. „Jeśli ktoś uważa, że cała rzecz sprowadza się do przepisania danych do karty, a już szczególnie po zabiegu, to świadczy jakie podejście i wiedzę ma część personelu medycznego” - polemizował inny.

Tego wydaje się dowodzić przypadek z Wrocławia. - Lekarz nie mógł zobaczyć aktualnych badań, bo punkt, w którym znajdowały się zdjęcia, był zamknięty. Poprzedniego dnia czynny tylko do godz. 15.00, w dniu operacji otwarty dopiero od godz. 8.00, a pacjent był znieczulony już przed godz. 8.00. Lekarz mógł opóźnić operację, ale mogło też być tak, że słyszał: Rób, nie ma czasu, w kolejce czekają już inni (...) - mówił Radiu Wrocław prof. Romuald Zdrojowy, kierownik Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej USK.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.