Rodzice pokonują nawet kilkadziesiąt kilometrów ze zwijającymi się z bólu dziećmi, bo 1szpitale dla dorosłych nie chcą się nimi zajmować.

Mieszkanka Mińska Mazowieckiego koło Warszawy spędziła pół nocy w poszukiwaniu pomocy dla 11-letniego syna. Michał miał silne bóle brzucha, nie pomagały środki przeciwbólowe. W izbie przyjęć miejscowego szpitala lekarz odmówił przyjęcia chłopca. Powód? NFZ nie zwraca za zabiegi na dzieciach do 14 roku życia. Michał został odesłany do oddalonej o 40 km lecznicy pediatrycznej, mimo, że szpital w Mińsku widać z okien jego mieszkania. W dodatku w placówce otwarty został niedawno nowoczesny SOR i oddział pediatryczny.

- To problem, z którym borykamy się od dawna - wyjaśnia Mieczysław Romejko, dyrektor SPZOZ w Mińsku. - Konsultant wojewódzki ds. chirurgii pozwala na wykonywanie operacji u dzieci tylko w lecznicach dziecięcych. Jeżeli podejmiemy się zabiegu, a coś pójdzie źle, zostaniemy pociągnięci do odpowiedzialności. Operacje przeprowadzamy tylko w sytuacji zagrożenia życia, a na oddziale pediatrycznym leczymy te dzieci, które ich nie wymagają.

Takiego tłumaczenia nie przyjmuje NFZ.

- Szpital w Mińsku powinien zająć się chłopcem, bo ma obowiązek całodobowej opieki pediatrycznej. Lekarz nie powinien interesować się rozliczeniami, a po prostu udzielić pomocy. Za to jest odpowiedzialny. W takim wypadku zapłacilibyśmy za wykonanie operacji - mówi Wanda Pawłowicz, rzecznik Mazowieckiego Oddziału Wojewódzkiego Funduszu.

Problem dotyczy nie tylko szpitali na Mazowszu, ale w całym kraju. W Poznaniu przekonała się o tym matka dziewięcioletniej Ewy, która pomoc dla córki znalazła dopiero w trzecim z kolei szpitalu. Pierwsze dwa - wojewódzki i wojskowy - także nie przyjmowały dzieci. Na szczęście nie musiała jechać do innego miasta. Co jednak z rodziacmi, którzy w środku nocy muszą wieźć dziecko do szpitala oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów?

- Mogą domagać się transportu karetką. Jeżeli szpital sam nie może udzielić pomocy, a stan dziecka jest poważny, placówka ma obowiązek zapewnić jego transport do najbliższego szpitala dziecięcego - mówi Wanda Pawłowicz.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH