Oblegane przychodnie: wydłużają się kolejki do lekarzy rodzninnych

Przychodnie rodzinne od kilku dni przeżywają prawdziwe oblężenie, a lekarze mają coraz większy problem z otoczeniem opieką wszystkich chorych.

To, że w czasie zwiększonej zachorowalności przychodnie się blokują to efekt zbyt dużej liczby pacjentów przypadającyh na jednego lekarza. Danuta Skoczyńska-Olejarczyk, zastępca dyrektora NZOZ Przychodni Stary Chełm wyjaśnia, że zgodnie z warunkami umowy z NFZ, obecnie na lekarza medycyny rodzinnej  przypada 2 tys. 700 pacjentów. W innych krajach liczba ta spada do 900.

W jej opinii rozwiązaniem tych kłopotów mogłoby być więc zmniejszenie limitu pacjentów w przeliczeniu na jednego lekarza i podwyższenie stawki, jaką NFZ płaci przychodni za jednego pacjenta

Czy istnieje realny sposób na zwiększenie dostępności lekarza rodzinnego? Niektóre kraje znalazły rozwiązanie problemu. Na przykład w Czechach w 2008 r. wprowadzono opłatę regulacyjną za każdą wizytę u lekarza (to symboliczna opłata o równowartości bochenka chleba) i zrealizowane recepty. Cel został osiągnięty, a liczba osób oczekujących na wizytę momentalnie zmalała. 

Więcej: www.trojmiasto.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH