O niebo lepiej niż było, czyli pracownie mammograficzne po audycie

- Jest o niebo lepiej niż w latach poprzednich - ocenia wyniki audytu klinicznego za 2012 r. przeprowadzonego w 310 polskich ośrodkach zajmujących się wykonywaniem zdjęć mammograficznych dr Jerzy Giermek, kierownik Centralnego Ośrodka Koordynującego Populacyjny Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi.

Rynek Zdrowia: - Jak wypadły w audycie za 2012 rok ośrodki wykonujące badania mammograficzne?

Jerzy Giermek: - O niebo lepsze wyniki zanotowaliśmy w 2012 niż w poprzednich latach. Należy też pamiętać, że jest to jedyna dziedzina diagnostyki radiologicznej, która jest regularnie kontrolowana przez zewnętrznych audytorów, w tym przez fizyków medycznych, oceniających aparaturę.

- Na czym polegają badania ośrodków ubiegających się o audyt?

- Oceny dokonują audytorzy na zaślepionych zdjęciach i utajnionych obrazach. Nie wiedzą, w jakim ośrodku zostało wykonane dane zdjęcie. Oceniają dwa komplety zdjęć. W komplecie są 4 zdjęcia, po dwa każdej piersi. Podobne zasady obowiązują w trakcie kontroli aparatury mammograficznej, czym zajmują fizycy medyczni. To są osoby pochodzące z innych miast i województw niż badane ośrodki.

- W czym przejawia się poprawa pracy tych ośrodków?

- Coraz mniej ośrodków nie zalicza audytów, a jednocześnie coraz więcej prezentuje bardzo wysoką jakość. Niedługo nie będziemy odbiegali od poziomu europejskiego. W Unii Europejskiej ten poziom został wyznaczony czwartą edycją "Europejskich wytycznych kontroli jakości badań przesiewowych i diagnostycznych w raku piersi”.

Wprawdzie nie mamy tylu aparatów cyfrowych, przeważają analogowe, ale z aparatami analogowymi wcale nie jest tak źle. Najlepsze wyniki osiąga się jednak przy użyciu aparatów cyfrowych.

- Czy audytowi podlegały wszystkie ośrodki, czy tylko te, które się zgłosiły?

- Od dwóch lat jest tak, że ośrodek, który nie zgłosi się do audytu, nie może brać udziału w kontraktowaniu świadczeń. Ten wymóg określony został w koszyku świadczeń gwarantowanych, na podstawie którego prezes NFZ wydał stosowne zarządzenie. Tym samym ośrodki zostały niejako zobligowane do tego, żeby poddać się audytowi.

- Jak wypadamy na tle Europy?

- Nie wypadamy dużo gorzej. Aparaturowo wciąż odstajemy, bo wiele państw przechodzi na mammografię cyfrową. Jakość takich zdjęć jest rzeczywiście lepsza. Kiedy w aparacie analogowym technik radiolog ułoży pierś, efekt pracy widzi dopiero po wywołaniu zdjęcia. W technice cyfrowej może śledzić na bieżąco swoją pracę i dokonywać korekt.

W każdym razie jest stały postęp, jeśli chodzi o wymianę sprzętu, bo istnieje coroczna, systematyczna kontrola i świadczeniodawcy wiedzą, że mogą nie zaliczyć audytu.

- A jak jest z kadrą - z technikami, z lekarzami?

- Niech za odpowiedź posłuży pewne zdarzenie. W 2006 r. robiliśmy pilotaż badań, powiedzmy taki przedaudyt. Dostaliśmy zdjęcia z różnych ośrodków. Widziałem na zdjęciu pierś razem z kością ramienną. Nie wiadomo, czy w badaniu chodziło o mammografię czy o złamanie ręki. Teraz takie rzeczy się nie zdarzają.

Ale istnieje problem z kadrą. Część techników odeszła z zawodu z racji wieku albo przeszła do innej pracy. Będzie konieczność przeszkolenia znacznej grupy techników, żebyśmy mogli utrzymać dobre wyniki. Zresztą świadczeniodawcy sami są zainteresowani szkoleniami. Wiedzą, że jak nie zaliczą audytu, to nie dostaną kontraktu.

Zgodnie z obowiązującym prawem techników radiologów obowiązuje pięciogodzinny dzień pracy - z uwagi na ochronę radiologiczną. Jednakże większość dobrych techników po zakończeniu pracy w ośrodku idzie do innego ośrodka, żeby dorobić.

- Dziękuję za rozmowę.

Czytaj też: Pracownie mammograficzne pod kontrolą: opublikowano audyt za 2012 rok 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH