Nowe badanie krwi, które ma na celu wykrycie raka jajnika na wczesnym, możliwym do leczenia etapie budzi nadzieje wśród kobiet i ich lekarzy. Jednak Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) i niektórzy eksperci uważają, że skuteczność testu nie jest jeszcze dowiedziona.

Test o nazwie OvaSure został opracowany w Yale i od czerwca znajduje się w ofercie znanej w USA firmy LabCorp.

Taki test jest niezwykle potrzebny. Jeśli rak jajnika jest wykrywany na wczesnym etapie, a nowotwór ograniczony jedynie do jajników, to ponad 90 procent kobiet przeżywa jeszcze co najmniej pięć lat - podaje Amerykańskie Towarzystwo Nowotworowe. Jednak tylko 20 procent przypadków raka jajnika wykrywanych jest na wczesnym etapie. Kiedy rak jest rozpoznawany później, gdy dojdzie już do rozsiewu, jedynie około 30 procent kobiet przeżywa pięć lat.

Jednak wielu ekspertów, zamiast witać nowy test z zachwytem, uważa, że może on zrobić więcej złego niż dobrego, narażając kobiety na niepotrzebne operacje. Towarzystwo Onkologów Ginekologicznych wydało oświadczenie mówiące, że test nie jest wystarczająco dobrze sprawdzony, by mógł być zalecany do rutynowego stosowania.

- Słyszymy, że ludzie bardzo się nim ekscytują – mówi Cara Tenenbaum, dyrektorka ds. polityki Narodowego Stowarzyszenia Raka Jajnika. Stowarzyszenie jednak nakłania kobiety, by poczekały, aż pojawi się więcej danych, zanim zaufają testowi.

Według Amerykańskiego Towarzystwa Nowotworowego, w tym roku w USA rozpoznanych zostanie 21 000 nowych przypadków raka jajnika, a ponad 15 000 kobiet na niego umrze.

OvaSure mierzy w próbce krwi poziom sześciu białek, z których część wytwarzana jest przez guz, a część przez organizm w odpowiedzi na obecność nowotworu. Następnie test wylicza prawdopodobieństwo obecności raka jajnika. Jednym z sześciu białek jest CA-125, które jest wykorzystywane do monitorowania postępu choroby u kobiet, u których rozpoznano już raka jajnika, ale nie sprawdza się we wczesnym wykrywaniu choroby.

Według badania opublikowanego w lutym w czasopiśmie „Clinical Cancer Research”, test prawidłowo zakwalifikował 221 z 224 próbek krwi pobranych od kobiet z rakiem jajnika i z grupy kontrolnej. Test zidentyfikował 95 procent przypadków raka, a odsetek wyników fałszywie pozytywnych – wykrywających raka tam, gdzie go nie było – wynosił 0,6 procent.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH