Środa, 23 lipca 2014 

PAP/Rynek Zdrowia | 22-11-2011 10:57

Nowy lek szansą dla pacjentek z endometriozą? Serwis Ginekologia i położnictwo

Stosując nowy lek na endometriozę, bolesne schorzenie kobiece będące częstą przyczyną niepłodności, można w wielu przypadkach uniknąć operacyjnego usuwania torbieli jajnika spowodowanych przez ogniska choroby - oceniają ginekolodzy.

Zdaniem specjalistów jest to o tyle istotne, że nawet mniej inwazyjne operacje ginekologiczne wykonywane laparoskopowo są czynnikiem mogącym dodatkowo zmniejszać szansę pacjentki na zajście w ciążę. Poza tym, dzięki zredukowaniu liczby inwazyjnych zabiegów, można obniżyć koszty leczenia choroby.

Jak ocenił w rozmowie z agencją ginekolog Jacek Tulimowski, stosowanie nowego leku na endometriozę będzie obecnie łatwiejsze, ponieważ znalazł się on na liście leków refundowanych, która zaczęła obowiązywać od 16 listopada. Dzięki temu, miesięczne wydatki na terapię tym specyfikiem ponoszone przez pacjentkę spadną z ponad 200 zł do 3,2 zł.

Pierwszy od blisko 20 lat nowy lek na endometriozę zawiera dienogest - syntetyczny odpowiednik żeńskiego hormonu płciowego, progesteronu. Obniża on produkcję estradiolu, tj. naturalnego estrogenu w organizmie kobiety i w ten sposób zmniejsza jego wpływ na rozrost błony śluzowej macicy (z łac. endometrium).

W endometriozie błona śluzowa macicy lokalizuje się w nietypowych miejscach - najczęściej w obrębie narządów jamy brzusznej, tj. jajników, jajowodów, jelit, pęcherza moczowego, zewnętrznej ściany macicy. Znacznie rzadziej ogniska choroby znajduje się poza jamą brzuszną - w szyjce macicy, sklepieniu pochwy, a nawet w płucach lub w oku.

Reagują one na cykliczne zmiany hormonalne w organizmie kobiety tak, jak endometrium - okresowym przyrastaniem i złuszczaniem się, czemu towarzyszą krwawienia. U 50-80 proc. pacjentek z endometriozą powoduje to silne dolegliwości bólowe w obrębie miednicy i to nie tylko podczas miesiączki, ale też w czasie współżycia, oddawania moczu, wypróżniania się, a nawet badania ginekologicznego. Choroba może się też objawiać wzdęciami, zaparciami, biegunkami, zaburzeniami miesiączki i zmęczeniem.

Na postawie statystyk, eksperci szacują, że na endometriozę cierpi na świecie ponad 200 mln kobiet w wieku rozrodczym. W Polsce ich liczbę ocenia się na około 1 mln.

- Niestety, jest to ciągle choroba mało znana i często, zanim pacjentka usłyszy prawidłową diagnozę, długo leczy się u lekarzy różnych specjalności - stwierdza ginekolog Beata Sterlińska. Ustalenie rozpoznania trwa średnio 8-10 lat.

 

  • cudowny hormon
    Jak pacjentki nie kijem, to pałką! Nowe stare ,,cudo"!
    Na pewno lek się cudownie sprzeda.

    ~maia m, 2011-11-22

DODAJ KOMENTARZ

SUBSKRYBUJ WIADOMOŚCI RYNKU ZDROWIA

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl
prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Rynek Zdrowia: polub nas na Facebooku


Rynek Zdrowia: dołącz do nas na Google+


Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze


RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

NAPISZ DO NAS

Zofia Ulz: powstaje sieć służb ścigających odwrócony łańcuch dystrybucji

Rynek farmaceutyczny opanowali przedsiębiorcy, którzy z farmacją mają niewiele wspólnego. Dyktują układy na rynku i prowadzą nielegalny proceder, który pozbawia polskich pacjentów dostępu do leków. Jeśli chcemy zwalczyć patologię, musimy dostosować działanie inspekcji farmaceutycznej do zachowań rynku - ocenia Minister Zofia Ulz, Główny Inspektor Farmaceutyczny.

POLECAMY W SERWISACH