Nowy Sącz: za mało karetek w pogotowiu?

Prokuratura bada, czy zgon mieszkanki Nowego Sącza był spowodowany zbyt późną reakcją pogotowia. Ratownicy przekonują, że robią co mogą, jednak system szwankuje po zmianach z 2012 roku.

Kobieta zmarła w styczniu 2013 r., bo karetka nie dojechała na czas. Decyzję o wysłaniu karetki reanimacyjnej wydał dyspozytor z Tarnowa. Jeszcze miesiąc wcześniej, przed reorganizacją systemu ratownictwa, karetkę wysłanoby z Nowego Sącza, gdzie działała dyspozytornia.

W ocenie ratowników decyzja wojewody o przeniesieniu dyspozytorni do Tarnowa i stamtąd kierowaniu ruchem karetek, uderzyła przede wszystkim w Nowy Sącz. Obecne problemy powstają głównie za sprawą zbyt małej liczby karetek a także wynikają z nieznajomość terenu sądeckiego przez dyspozytorów z Tarnowa. Od momentu zmian na czas do pacjentów nie dotarło 6 tys. sądeckich karetek.

W tej chwili pogotowie dysponuje 9 karetkami. Ma 3 reanimacyjne w Nowym Sączu, Starym Sączu i Krynicy oraz 6 wypadkowych. Od lipca ubiegłego roku Nowym Sącz dostał dodatkowy kontrakt z NFZ na dzienny dyżur ratowników z karetką. Nie zmienia to faktu, że o powrocie do dawnego systemu, sprzed wprowadzonych przez wojewodę zmian, na razie nie ma mowy.

Wyniki postępowania prowadzonego przez prokuraturę w sprawie spóźnionych dojazdów do pacjentów mają być znane do 20 lipca. NIK swoje wyniki ogłosi w maju. Dane Ministerstwa Zdrowia świadczą jednak, że w skali roku przynajmniej co dziesiąty przyjazd karetki do wezwania jest opóźniony. W latach 2012 i 2013 województwo małopolskie miało odpowiednio 14 i 11 proc. takich wyjazdów.

Więcej: www.dziennikpolski24.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH