W Nowym Sączu dyrekcja pogotowia ratunkowego przymierza się do zmniejszenia obsady karetek podstawowych do zespołów dwuosobowych.

Zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym w skład zespołu specjalistycznej karetki wchodzą co najmniej trzy osoby o wykształceniu medycznym (lekarz, pielęgniarka i ratownik), natomiast zespół karetki podstawowej tworzą co najmniej dwie osoby o wykształceniu medycznym (ratownik i pielęgniarka).

– Jeśli żadna osoba nie posiada prawa jazdy, dołącza do nich kierowca. Zgodnie z ustawą musimy dostosować składy medyczne zespołów wyjazdowych do 31 grudnia 2010 roku. A ponieważ prawo określa, że muszą to być minimum 2 albo 3 osoby, najlepszym wyjściem z ekonomicznego punktu widzenia jest zatrudnianie ratowników z prawem jazdy – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Janusz Geroch, z-ca dyrektora SPZOZ Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego.

– W Polsce jeżdżą już dwuosobowe zespoły karetek podstawowych. Część kierowców uczy się, żeby zdobyć uprawnienia ratownika medycznego, ponieważ w przeciwnym wypadku stracą pracę. Koszty płacowe personelu, to znaczne obciążenie dla placówek, a muszę przyznać, że te podmioty, które wprowadziły dwuosobowe zespoły w karetkach podstawowych, finansowo radzą sobie bardzo dobrze – dodaje.

Jak mówi z-ca dyrektora sądeckiego pogotowia, na razie w placówce nie ma takiego zespołu. Być może powstanie taki jeden na próbę od Nowego Roku. Będzie to zapewne możliwe, ponieważ Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Wydłuża on okres przejściowy o dwa lata – do końca 2012 roku.

– Teraz musielibyśmy zwolnić nawet do 30 osób, ponieważ nie mają uprawnień ratowników – przekazuje Janusz Gieroch.

Czy ograniczenie obsady karetek nie wpływa na bezpieczeństwo pacjentów?

– Dużo zależy od dyspozytorów, od pierwszej oceny zgłoszenia i decyzji, czy należy wysłać specjalistyczny czy podstawowy zespół – podkreśla z-ca dyrektora Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego.

Zdaniem dr Małgorzaty Popławskiej, dyrektor Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, dwuosobowe zespoły ratowniczo-wypadkowe są jak najbardziej zgodne z przepisami i zaleceniami ustawowymi. Trudno natomiast ocenić, czy wpłynie to znacząco na pogorszenie bezpieczeństwa pacjentów.

– Takie zespoły jeżdżą już w polskich miastach, na przykład w Szczecinie – wskazuje dr Małgorzata Popławska.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH