Lekarze rozpoznają choroby nowotworowe u 1300 polskich dzieci rocznie. Najczęstsze są białaczki. Ciężka choroba dziecka zmienia życie całej rodziny.
– Bardzo ważne jest wczesne rozpoznanie i świadomość, w społeczeństwie i wśród lekarzy pediatrów, że dziecko też może zachorować na nowotwór. Wczesne rozpoznanie jest kluczowe, zwłaszcza w nowotworach pozabiałaczkowych. W przypadku I i II stopnia klinicznego szanse wyleczenia są bardzo duże, np. w mięsakach rzędu 70 proc., ale jeżeli mamy IV stopień, to niestety już tylko rzędu 20 proc. – mówi ordynator oddziału hematologii i onkologii Chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii dr Maria Wieczorek.
Białaczki stanowią u dzieci od jednej trzeciej do jednej czwartej rozpoznań. Na drugim miejscu są guzy mózgu, a następnie inne, rzadsze nowotwory. Wiele z nich, jak neuroblastomy czy nerczaki, to typowe nowotwory kilkuletnich dzieci. Chłoniaki dotyczą raczej dzieci starszych, w późnym wieku szkolnym, młodzieży.
– Czasem jedynym objawem nowotworu jest rozdrażnienie dziecka. Zawsze mówię pediatrom: należy słuchać, co mówi matka i nie lekceważyć jej spostrzeżeń. Na pewno ważne jest wykonanie USG, prostego, nieobciążającego pacjenta badania – apeluje dr Wieczorek.
– Wiele rodzin rozpada się w trakcie leczenia dziecka. Nie wytrzymują rozstań, stresu. Matka spędzająca długie tygodnie w szpitalu jest często rozdarta między chore i drugie, zdrowe, ale zaniedbane dziecko. To są bardzo trudne sytuacje – nie ukrywa dr Wieczorek.
Czytaj więcej: onkologia dziecięca | Chorzowskie Centrum Pediatrii i Onkologii im. Dr. E. Hankego | informacja onkologiczna
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka