Nowicka: środki na profilaktykę HIV/AIDS powinny być wyższe Wirus HIV, Fot. archiwum RZ

Środki na profilaktykę HIV/AIDS, rozumianą także jako edukacja społeczna, są zbyt niskie. W przyszłorocznym budżecie powinny wzrosnąć dziesięciokrotnie - oceniła we wtorek (25 sierpnia) wicemarszałkini Sejmu Wanda Nowicka. Dodała, że będzie o to apelować do rządu.

Nowicka przypomniała podczas konferencji prasowej w Sejmie, że w opublikowanym w lipcu raporcie Najwyższa Izba Kontroli zwróciła uwagę, że mimo stałego wzrostu nakładów na walkę z HIV/AIDS nie udaje się zahamować rozprzestrzeniania się wirusa w Polsce.

Zdaniem Izby największą słabością Krajowego Programu Zapobiegania Zakażeniom HIV i Zwalczania AIDS jest zaniedbywanie profilaktyki. Niemal wszystkie siły i środki (ponad 98 proc.) kierowane są na leczenie zdiagnozowanych przypadków. Na działania profilaktyczne z roku na rok przeznacza się coraz mniej środków: w 2007 r. było to 3,5 proc. budżetu Programu (3,5 mln zł), ale w 2013 i 2014 r. już tylko 0,9 proc. (2,5 mln).

Jak oceniła Nowicka, środki na profilaktykę w przyszłorocznym budżecie powinny wzrosnąć dziesięciokrotnie - do 10 proc. ogólnego budżetu Programu. Zapowiedziała, że będzie to wnioskować do rządu.

W konferencji wzięły udział także dr Justyna Kowalska z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie oraz Katarzyna Klaczak, bohaterka kampanii "Hivokryzja". Zgodnie podkreśliły, że brak edukacji społecznej na temat HIV/AIDS wpływa m.in. na utrzymywanie się negatywnych stereotypów na temat osób żyjących z wirusem.

Kowalska wskazała także, że kolejnym skutkiem braku edukacji społecznej jest niechęć do testowania się - według Europejskiego Centrum ds. Kontroli Chorób w Polsce wykonuje się dziesięciokrotnie mniej testów w kierunku HIV niż w Europie.

Jej zdaniem, biorąc pod uwagę, że dzisiejsze terapie antyretrowirusowe są na tyle skuteczne, że przeżywalność osób zakażonych jest porównywalna z populacją ogólną, część opieki nad nimi powinni przejąć lekarze rodzinni i poradnie specjalistyczne. Tak się jednak nie dzieje, bo pacjenci obawiają się tym lekarzom ujawnić swój status, a lekarze mają obawy dotyczące sposobu postępowania z osobami zakażonymi.

- Brak edukacji społecznej i utrzymująca się stygmatyzacja, która w Polsce i w krajach Europy Centralnej jest wyjątkowo zaznaczona, wpływa negatywnie na naszą praktykę. Nasi pacjenci boją się przekazać znajomym, rodzinie, w szkole, informację o zakażeniu, ukrywają się z tym. Również nie przekazują tej informacji w opiece zdrowotnej - powiedziała.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH