Nowe standardy w anestezjologii: dodatkowe koszty z powodu podwójnych dyżurów

Wracamy do tematu związanego z anestezjologami "jedynkowiczami", którzy według starego nazewnictwa posiadają I stopień specjalizacji, a według obecnej nomenklatury już specjalistami nie są (ci bowiem muszą posiadać II stopień specjalizacji).

Na łamach Dziennika Gazeta Prawnej w kontekście niedoboru specjalistów anestezjologii, wypowiedział się Związek Powiatów Polskich i OZZL.

ZPP szacuje, że pozbawienie uprawnień "jedynkowiczów" kosztowało system ochrony zdrowia tyle co roczne koszty funkcjonowania kilku małych szpitali.

Zdaniem Marka Wójcika, eksperta ZPP, resort zdrowia powinien dokonać przeglądu czynności, do których uprawnieni są specjalista oraz " jedynkowicz" i w maksymalnym stopniu zniwelować różnice między nimi.

OZZL poszedł dalej - skarżąc rozporządzenie ministra zdrowia w tej sprawie do Trybunału Konstytucyjnego, twierdząc, że jest ono niezgodne z konstytucją z powodu naruszenia zasady ochrony praw nabytych.

Pozbawieni uprawnień
Przypomnijmy genezę problemu. Sytuację lekarzy z tzw. "jedynką", skomplikowały standardy przyjęte w grudniu 2012 r. w rozporządzeniu ministra zdrowia ws. postępowania medycznego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą.

Rozporządzenie to podzieliło anestezjologów na dwie kategorie: tych ze specjalizacją ukończoną w trybie jednostopniowym (dawna tzw. "dwójka"), którzy mają pełne uprawnienia zawodowe, oraz tych ze starą "jedynką". Ci ostatni nie mogą m.in. samodzielnie i bez zgody ordynatora wykonywać wszystkich znieczuleń, m.in. u dzieci do lat 3 i pacjentów w najcięższym stanie.

Zdaniem ZPP i OZZL narzucenie wspomnianych standardów w anestezjologii spowodowało, ze względu na niedobór specjalistów w tej dziedzinie, że w szpitalach stosuje się w niektórych przypadkach podwójne, tzw. puste dyżury, aby sprostać wymogom narzucanym przez MZ i kontrakty zawierane z Funduszem.

Podwójne dyżury anestezjologów na OIT wynikają z tego że "jedynkowicze" nie mogą dyżurować na nich samodzielnie a jedynie pod opieką specjalisty (posiadającego tzw. "dwójkę"). To oczywiście powoduje dodatkowe koszty, tym bardziej że anestezjolodzy należą do grupy najlepiej uposażonych lekarzy. Zdarzają się z tego powodu także patologie w postaci tzw. pustych dyżurów, kiedy specjalista opiekuje się anestezjologiem "jedynkowiczem" na dyżurze jedynie formalnie - "na papierze". Nie mniej jednak za taki teoretyczny, "papierowy dyżur" dyżur też trzeba zapłacić.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH