Nowe standardy w anestezjologii: czy wystarczy specjalistów?

- Zmiany zwiększą zapewne rynkową atrakcyjność zawodu anestezjologa - dla portalu rynekzdrowia.pl komentuje Dariusz Kuśmierski, przewodniczący Związku Zawodowego Anestezjologów. Jego zdaniem jednak trudno ocenić, czy w skali kraju obecna liczba specjalistów jest wystarczająca dla spełnienia nowych wymogów.

Ministerstwo Zdrowia wprowadza nowe standardy pracy anestezjologów. Specjalista ma być dostępny na każdym oddziale położniczym, a pacjentka dostanie darmowe znieczulenie, jeśli sobie tego zażyczy. Zmiany mają obowiązywać od przyszłego roku.

Nowe ustalenia wynikają z prac prowadzonych przez resort nad projektem rozporządzenia w sprawie standardów postępowania medycznego w anestezjologii i intensywnej terapii. 13 czerwca zakończyły się konsultacje społeczne.

Obecnie każdy szpital działa na własną rękę. W jednej placówce rodzące w ogóle nie otrzymają znieczulenia, w innej za poród bez bólu płacą nawet 800 zł. Wraz z wejściem w życie nowych przepisów, każdy szpital z oddziałem położniczym opracuje na piśmie sposób postępowania medycznego w łagodzeniu bólu porodowego - informuje Dziennik Gazeta Prawna.

Rozporządzenie nakazuje, by na każdym oddziale anestezjolog był dostępny przez całą dobę. Dzięki temu w ciągu 30 minut od podjęcia decyzji o znieczuleniu farmakologicznym będzie gotów do zabiegu. Obecnie często anestezjolog jest międzyoddziałowy.

- Ponieważ szpitale będą starały się rywalizować pod względem zapewniania opieki na oddziałach położniczych, rozporządzenie zwiększy zapewne rynkową atrakcyjność zawodu anestezjologa oraz (być może) poprawi jego warunki finansowe - ocenia Dariusz Kuśmierski, przewodniczący Związku Zawodowego Anestezjologów.

Jego zdaniem trudno ocenić, czy w skali kraju obecna liczba specjalistów jest wystarczająca dla spełnienia nowych wymogów. -Trzeba brać pod uwagę, że liczba porodów w Polsce spada, więc prawdopodobnie nie wszystkie szpitale utrzymają dotychczasowy skład oddziałów położniczych: niektóre z nich będą likwidowane, inne łączone itp. - zauważa przewodniczący ZZA.

Jednocześnie dodaje, że niejasny jest dla niego zapis, który zezwala, by w szpitalu odbierającym statystycznie nie więcej niż dwa porody dziennie anestezjolog mógł być dostępny na telefon. - Mniejsze szpitale mogą przez to uznać, że dyżur anestezjologiczny na miejscu jest całkowicie zbędny, a to może stwarzać pewne zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania placówki - przekonuje.

Wcześniej resortowy projekt skrytykował Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy. W ocenie OZZL wprowadzenie nowych standardów spowoduje negatywne konsekwencje dla funkcjonowania szpitali i opieki anestezjologicznej w Polsce.

Według Dariusza Kuśmierskiego, OZZL niezbyt trafnie ocenia sytuację anestezjologów. Również zdaniem prof. Krzysztofa Kuszy, krajowego konsultanta w dziedzinie anestezjologii, uwagi OZZL nie mają żadnego uzasadnienia merytorycznego, ponieważ projekt rozporządzenia podwyższa jakość świadczeń anestezjologicznych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH