Nowe leki jedynym ratunkiem dla chorych na idiopatyczne włóknienie płuc Nowe leki jedynym ratunkiem dla chorych na idiopatyczne włóknienie płuc. Fot. Fotolia

Nowe leki, o których refundację walczą chorzy na idiopatyczne włóknienie płuc (IPF), to jedyna szansa dla osób z tym ciężkim schorzeniem na dłuższe i bardziej aktywne życie - przekonują eksperci.

Przypominają, że nadzieje na dostęp do nowych terapii znacznie wzrosły, gdy Rada Przejrzystości Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) na posiedzeniu 16 maja uznała za zasadne objęcie refundacją leku Esbriet (pirfenidon) we wskazaniu: leczenie idiopatycznego włóknienia płuc. Prezes AOTMiT również wydał pozytywną rekomendację w tej sprawie.

- Ta rekomendacja jest bardzo ważna dla wszystkich chorych na idiopatyczne włóknienie płuc, ponieważ do tej pory nie było żadnego leku, który pozwalałby im zachować lepszą funkcję płuc i przedłużyć życie. Jest to wprawdzie jedynie rekomendacja, ale mam nadzieję, że decyzja ministra zdrowia odnośnie refundacji tego leku również będzie pozytywna - tłumaczy pulmonolog dr Katarzyna Lewandowska z Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.

Nie ma czym leczyć chorych na IPF
Prof. Jan Kuś, kierownik I Kliniki Chorób Płuc w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, zaznacza, że obecnie w Polsce nie ma czym leczyć chorych na IPF. W nowej wersji wytycznych międzynarodowych towarzystw naukowych z lipca 2015 r. podkreślono, że u pacjentów cierpiących na to schorzenie przeciwwskazana jest - stosowana do niedawna standardowo - terapia lekami immunosupresyjnymi. Badania potwierdziły bowiem, że przynosi ona więcej szkody niż pożytku - zwiększa częstość hospitalizacji pacjentów oraz częstość zgonów.

Esbriet, zarejestrowany w Unii Europejskiej w 2011 r., jest pierwszym lekiem, który - co potwierdzono w badaniach na dużej grupie chorych - spowalnia włóknienie płuc i zmniejsza ryzyko zgonu pacjentów z IPF. W grupie chorych stosujących ten lek ryzyko progresji choroby było niższe o 43 proc. w porównaniu z grupą stosującą placebo, ryzyko zgonu z jakiejkolwiek przyczyny zmalało po roku o 48 proc., a śmiertelność z powodu IPF spadła o 68 proc.

- To przełom, ponieważ do tej pory nie było leków, które wpływałyby na przebieg tej nieuleczalnej choroby - zaznacza prof. Kuś.

Pulmonolog przypomina, że pierwsze kliniczne badanie pirfenidonu rozpoczęte w 2005 r. w Japonii zostało przerwane przez komisję etyczną, która - wobec dowodów na skuteczność nowego leku - uznała za nieetyczne podawanie pacjentom placebo. W Japonii lek zarejestrowano w 2008 r.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH