Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 05-05-2009 09:10

Nowa grypa - bać się czy nie bać?

Mimo, iż władze Meksyku przekonują, że epidemię świńskiej grypy udało się powstrzymać to codziennie przybywa osób zarażonych wirusem H1N1. Wczoraj pierwszy przypadek świńskiej grypy potwierdziła Portugalia. W Hiszpanii liczba zarażonych wzrosła do 54. O kolejnych dwóch przypadkach poinformowały Francja i Włochy.

Według WHO w 20 krajach wykryto już 985 przypadków zachorowania na grypę, z czego 26 osób zmarło. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zastanawia się nad ogłoszeniem pandemii.

Na razie nic jednak nie wskazuje na to, by choroba była bardzo groźna. Zdaniem  Włodzimierza Guta, z Krajowego Ośrodka ds. Diagnostyki Zakażeń Poliowirusami, grypa wcale nie przenosi się tak łatwo na drugiego człowieka. Aby się nią zarazić, trzeba się znaleźć w zasięgu do dwóch metrów od chorego.

W niektórych krajach jednak, mimo uspokajających informacji, wciąż wyczuwa się panikę. Czy słusznie? – Pierwsze wiadomości z Meksyku były niepokojące. Ale w rzeczywistości sytuacja nie wygląda tak groźnie jak np. podczas epidemii hiszpanki. Nie powinniśmy popadać w obsesję. Należy zachować wszelkie środki ostrożności, ale w granicach rozsądku i nie panikować – mówi dziennikowi Rzeczpospolita Papani Melkas z Ministerstwa Spraw Socjalnych i Zdrowia Finlandii.

Skąd zatem panika? – Eksperci trochę gubią się w opiniach, nie są jednomyślni. Dlatego przeciętny człowiek nie wie, czy czuć się bezpiecznie – twierdzi psycholog Iwona Biernat.