Nowa, ale droga metoda rekonstrukcji piersi

U 50 pacjentek Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, którym z powodu raka amputowano pierś lub usunięto jej fragment, lekarze zastosowali nową metodę rekonstrukcji piersi. Wstrzyknęli im komórki macierzyste pobrane z ich własnego tłuszczu.

Takiego zabiegu nie ma w koszyku świadczeń gwarantowanych i Narodowy Fundusz Zdrowia za niego nie płaci. Dotychczasowe zbiegi były opłacone z grantu naukowo-badawczego, który pozyskał szpital.

Wstrzykiwanie tłuszczowych komórek macierzystych kobietom po usunięciu piersi proponują prywatne kliniki, ale zabieg jest drogi - kosztuje około 25 tys. zł - pisze informując o nowej metodzie rekonstrukcji piersi Gazeta Wyborcza.

W ubiegłym roku w Polsce rekonstruowano piersi prawie u tysiąca kobiet. Fundusz płaci za taki zabieg ok. 5 tys. zł.

Jak podkreśla Andrzej Troszyński, rzecznik prasowy NFZ, nowa metoda rekonstrukcji piersi musi być szczegółowo zweryfikowana przez Agencję Oceny Technologii Medycznych m.in. pod względem efektywności. Obok wielu aspektów AOTM musi przeanalizować czy nakłady finansowe konieczne przy korzystaniu z nowej metody są proporcjonalne do korzyści jakie uzyskuje pacjentka.

- Pozostaje otwarta kwestia decyzji, czy lepiej wykonać rekonstrukcję piersi tradycyjną metodą u pięciu pacjentek, czy zaledwie u jednej, stosując nową metodą - konkluduje Andrzej Troszyński.

 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH