Mimo że niemiecki rząd zakupił szczepionki za miliard euro, przeciw grypie typu A/H1N1 zaszczepiło się tylko 5 proc. Niemców.

Jak podaje internetowe wydanie Deutsche Welle, przeciw wirusowi nowej grypy zaszczepiło się zaledwie 5 procent mieszkańców Niemiec. Na nic zdały się komunikaty ministera zdrowia, Philippa Roeslera, informujące o tym, że szczepienie w dalszym ciągu jest niezbędne.

Niemieccy eksperci uspokojają, że wirus A/H1N1 nie wydaje się być w tej chwili bardziej groźny, niż wirus zwykłej grypy. Ich zdaniem, można najwyżej spekulować, że pewne zmiany mogą nastąpić w materiale genetycznym wirusów i staną się bardziej niebezpieczne. Liczba nowych zachorowań w Niemczech w minionych tygodniach spadła do 10 tys. tygodniowo. Wirolog Christian Drosten uważa, że przyczyną jest ciepła jesień. W jego opinii, nowego wzrostu zachorowań można się spodziewać po świętach Bożego Narodzenia.

Na sezonową grypę umiera w Niemczech rocznie 8 do 15 tysięcy osób, głównie ludzie starsi, mniej odporni na infekcje. W porównaniu z tym liczba ofiar wirusa A/H1N1 jest minimalna. Na 180 tys. zainfekowanych nim chorych, zmarło 80 osób.

Na „nową grypę” zapadają przeważnie młodzi ludzie, socjalnie aktywni. Reinhard Burger, wiceprezes Instytutu im. Roberta Kocha, uważa, że ludność nie jest bowiem jeszcze tak odporna, jak na wirusa normalnej, zimowej grypy. Dlatego członkowie istniejącej przy Instytucie komisji ds. szczepień zalecają zaszczepienie całej ludności.

Reinhard Burger nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego tyle osób bojkotuje tę możliwość ochrony przed ewentualną infekcją – informuje Deutsche Welle. Z jego poglądami nie zgadza się m.in. lekarz ogólny Claudia Voelkl z Noerdlingen. Jej zdaniem, z obserwacji wynika, że choroba jest mniej niebezpieczna, niż szczepienie, a szczepionka nie została jeszcze wystarczająco przetestowana – nic dziwnego, że społeczeństwo jej nie akceptuje.

Do szczepień nie palą się również niemieccy lekarze. Z tej możliwości skorzystało zaledwie 15 proc. z nich, zaś swoim pacjentom większość zamiast szczepionki, zaleca wzmacnianie odporności organizmu.

Rząd Niemiec przeznaczył na szczepionki prawie miliard euro. Szum wokół grypy i szczepionek – jak podaje internetowe wydanie Deutsche Welle – uważa się coraz częściej za kampanię przemysłu farmaceutycznego, która miała wywołać psychozę strachu, a tym samym popyt na szczepionki.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH