Niemcy: lekarze zaskoczeni przebiegem choroby u zakażonych osób

"Der Spiegel" informuje, że nawet najbardziej doświadczeni niemieccy lekarze są zaskoczeni przebiegiem choroby u zakażonych szczepem 0104 osób.

 - Mamy do czynienia z objawami choroby, z jakimi nigdy wcześnie się nie zetknęliśmy - powiedział Hendrik Lehnert z kliniki uniwersyteckiej w Szlezwiku-Holsztynie.

Według "Der Spiegel", bakterie szczepu 0104 po spożyciu zakażonej żywności przedostają się bez trudu z żołądka do jelita grubego, gdyż są odporne na działanie kwasów żołądkowych. Gdy zagnieżdżają się już w jelitach, wytwarzają szczególnie niebezpieczne toksyny, tzw. shiga-like, tzn. czerwonko-podobne. Te toksyny przenikają do komórek naczyń krwionośnych jelit i mogą wywołać tzw. zespół hemolityczno-mocznicowy (wynikający z uszkodzenia mikrokapilarnych naczyń krwionośnych w nerkach, a także w płucach, mózgu i sercu).

- Zespół hemolityczno-mocznicowy objawia się rozpadem krwinek czerwonych oraz niewydolnością nerek, często wymagającą zastosowania dializ (oczyszczania krwi z trujących toksyn) - powiedział dr Grzesiowski z Instytutu Profilaktyki Zakażeń.

Hendrik Lehnert wyjaśnił, że u chorych z zespołem hemolityczno-mocznicowym po 3, 4 dniach dochodzi do zaburzeń mózgu. U niektórych z nich objawia się to jedynie bólami głowy, u innych dochodzi do zakłócenia pamięci, zaburzeń mowy, a nawet ataków padaczki.

Najnowsze badania genetyczne wykazały, że powodem zakażeń w Niemczech jest nieznany wcześniej, wyjątkowo groźny szczep pałeczki okrężnicy, który powstał z dwóch różnych odmian tej bakterii - poinformowała 2 czerwca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). 

Ekspert WHO ds. bezpieczeństwa żywności Hilde Kruse powiedział, że ten nowy szczep nabył zdolność wytwarzania szczególnie niebezpiecznej toksyny. Dodał też, że nigdy wcześnie nie został on wyizolowany z organizmu chorego.
|
Dr Paweł Grzesiowski nie jest zaskoczony tymi doniesieniami. - Od początku nie było wątpliwości, że powstał nowy, groźny mutant bakterii E. coli (pałeczki okrężnicy) - powiedział. Jego zdaniem, najważniejsza jest teraz odpowiedź na pytanie: skąd się w ogóle wziął. A na to potrzeba czasu, konieczne jest bowiem przeprowadzenie odpowiedniego dochodzenia epidemiologicznego.

Prof. Marek Jagielski, kierownik Zakładu Bakteriologii Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, wyjaśnia, że groźne mutanty bakterii powstają wtedy, gdy przejmą geny od innych drobnoustrojów i nabywają nowych właściwości. Prof. nie wyklucza możliwości, że źródłem zakażenia wcale nie były warzywa, np. ogórki, jak się podejrzewa, lecz niedopieczone mięso.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH