Nielegalny handel krwią wśród pacjentów chorych na Ebolę

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) informuje, że w krajach dotkniętych epidemią Eboli zdesperowani chorzy nielegalnie kupują krew od ludzi, którzy wygrali walkę z wirusem.

Na Ebolę wciąż nie ma skutecznego lekarstwa, ale krew wyleczonych, która zawiera przeciwciała zwalczające wirusa, przez wielu traktowana jest jak lekarstwo.

WHO alarmuje, że handel krwią wyleczonych z Eboli jest wielkim niebezpieczeństwem, ponieważ podanie pacjentowi cudzej krwi może powodować wstrząs anafilaktyczny, a w najgorszym przypadku nawet śmierć. Nielegalny handel może prowadzić też do rozprzestrzeniania się innych chorób, w tym HIV.

- Potrzeba ścisłej współpracy wszystkich krajów dotkniętych epidemią eboli, aby powstrzymać czarny rynek handlu krwią - powiedziała w tym tygodniu Margaret Chan, dyrektorka generalna WHO. I dodała: - Musimy stworzyć bezpieczny system zbierania i magazynowania krwi.

Niedawno Światowa Organizacja Zdrowia zaleciła, żeby zakażonych Ebolą pacjentów zacząć leczyć przetoczeniem krwi pozyskanej od osób, które przeżyły zakażenie. Istnieje prawdopodobieństwo, że we krwi "odratowanych" znajdują się przeciwciała, które zwalczają wirusa. Jednak żeby sprawdzić, czy metoda ta jest faktycznie skuteczna, trzeba przeprowadzić szereg badań klinicznych.

Niespełna tydzień temu agencja Associated Press informowała, że zakażony wirusem Ebola dr Rick Sacra jest leczony w Nebraska Medical Center nie tylko eksperymentalnym lekiem, ale również przetoczeniem krwi pobranej od innego lekarza, który przeżył infekcję.

Więcej: www.wyborcza.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH