Jeśli zachorowania na grypę na Ukrainie będą miały charakter epidemii, ruch graniczny z Polską może zostać wstrzymany - zapowiedziała minister zdrowia Ewa Kopacz.

Zapewniła jednocześnie, że obecnie nie ma takiego niebezpieczeństwa. Wciąż nie wiadomo, czy zachorowania na Ukrainie, to sezonowe infekcje, czy grypa AH1N1.

– Nasz interes – i tu kładę nacisk na nasz polski interes – jest taki, aby jeśli jest tam duża infekcja, epidemia, której nie ogłosili jeszcze, to my musimy być bardzo radykalni w decyzjach, które podejmiemy, również sanitarnych i nie tylko - powiedziała Kopacz, która była gościem „Sygnałów Dnia” w Polskim Radiu. – Radykalne decyzje to takie, że w pewnym momencie możemy powiedzieć: nie ma ruchu granicznego, zamykamy granice, gdyby było jakieś niebezpieczeństwo. Na dzień dzisiejszy takiego niebezpieczeństwa nie ma.

Minister zapowiedziała, że jeszcze w piątek (30 października) odbędzie się telekonferencja z wszystkimi służbami przygranicznymi.

– Będziemy monitorować nie tylko ruch, ale też jak ludzie zachowują się na granicy – czy przestrzegają zasad, które obowiązują nie tylko w Polsce. Ci którzy będą przechodzić przez polską granicę – mówię o Ukraińcach – będą musieli zastosować się do naszych zasad sanitarnych, po to, żeby nasi obywatele byli bezpieczni i będziemy to egzekwować.

Dodała, że docierające z Ukrainy informacje są niepokojące, wciąż jednak nie wiadomo, z jakiego rodzaju infekcją mamy do czynienia. Strona ukraińska przesłała 10 próbek do Londynu w celu potwierdzenia lub wykluczenia wirusa AH1N1. Obecnie strona ukraińska twierdzi, że jest to sezonowa infekcja, a zgony, których było już powyżej 30, wynikają z zapalenia płuc.

– Ale nawet nie mamy potwierdzenia, czy to zapalenie płuc było powikłaniem pogrypowym, czy też wprost bakteryjnym zakażeniem płuc – przyznała Kopacz.

Minister zaleciła, by osoby, które nie muszą teraz koniecznie jechać na Ukrainę, nie wybierały się tam do czasu wyjaśnienia sytuacji. Poinformowała także, iż w województwach przygranicznych nie zanotowano dotąd wzmożonych zachorowań na grypę.

– W tej chwili panujemy nad sytuacją, zbieramy wszystkie dane (...) i nie ma nawet jakiegoś szczególnego wzrostu - proporcjonalnie do ubiegłego roku z tego samego okresu –  zachorowań na normalną, sezonową grypę - powiedziała.

W obawie przed przeniknięciem na Ukrainę wirusa A/H1N1 i w związku z rozprzestrzeniającą się w tym kraju epidemią grypy ukraińska Straż Graniczna zaostrzyła kontrole na granicy z Polską, włączając do nich lekarzy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH