Nie tylko rezydenci żądają zmian, ratownicy medyczni również. Kto następny? Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

Ratownicy medyczni w wyniku porozumienia dostali 200 zł i już nic nie mówią o potrzebie naprawiania systemu ratownictwa medycznego. Razi mnie ta cisza. Chcemy tych zmian! - pisze na Facebooku Adam Piechnik, ratownik medyczny, który uczestniczył w proteście głodowym w ramach akcji rezydentów.

Jak pisaliśmy, Porozumienie Zawodów Medycznych, największa organizacja skupiająca pracowników ochrony zdrowia, przejęła w poniedziałek (16 października) protest głodowy rezydentów i przekształca go w protest głodowy PZM w całym kraju.

Komitet Protestacyjny Porozumienia Zawodów Medycznych to podmiot, który powstał wraz z rozpoczęciem protestu głodowego lekarzy rezydentów. PZM tworzy kilkanaście związków i organizacji zrzeszających pracowników służby zdrowia, w tym ratowników medycznych. Czy ratownicy medyczni znowu przypomną o sobie w protestach?

We wpisie udostępnionym na Fb, profil "Ratownictwo Medyczne - łączy nas wspólna pasja", Adam Piechnik ratownik medyczny uczestniczący w głodowym proteście rezydentów wzywa kolegów, by "odkurzyć banery i transparenty, czarne koszulki i znowu głośno mówić i działać".

"Dostali te 200 zł"
Przekonuje, że ratownicy medyczni dali się "wystawić do wiatru" i nie jest realizowane porozumienie, które 18 lipca wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz podpisał z Komitetem Protestacyjnym Ratowników Medycznych oraz Sekcją Krajową Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ "Solidarność".

Przypomnijmy, że chodzi o porozumienie, które wprowadza średni wzrost miesięcznego wynagrodzenia - wraz ze wszystkimi innymi składnikami i pochodnymi w przeliczeniu na etat albo równoważnik etatu - o 400 zł od 1 lipca 2017 r. oraz o kolejne 400 zł od 1 stycznia 2018 r. 

Ratownicy medyczni, to kolejna grupa zawodowa, po rezydentach, która może dać znać o tym, iż nie jest zadowolona z dotychczasowych ustaleń z Ministerstwem Zdrowia - zarówno w kwestii podwyżek jak i tempa zmian w systemie ochrony zdrowia.

- W większości miejsc w Polsce ratownicy pracujący na SOR i izbach przyjęć, blokach, oddziałach i  w transportach nie mają wypłacanych tych dodatków - mówi nam Adam Piechnik, przywołując jeden z powodów niezadowolenia.

Przypomina, że ratownicy medyczni chcieli kompleksowej zmiany systemu ratownictwa medycznego, który nie działa dobrze.

- Jako część społeczeństwa chcemy nie tylko godnych pieniędzy dla siebie - dla ratowników medycznych, ale chcemy też zapewnić społeczeństwu bezpieczeństwo. Tymczasem systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego nie naprawiono, nie wyeliminowano z niego błędów i patologii, co więcej został wzbogacony o kolejną patologię, jaką jest realizacja transportów medycznych przez karetki systemowe - wylicza ratownik medyczny.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH