W Polsce nowotwór diagnozuje się co roku u 1,1 tys. dzieci, na szczęście aż 80 proc. z nich odzyskuje zdrowie. Mogłoby ich być jeszcze więcej, gdyby choroba była zwalczana od najwcześniejszego etapu. Pomóc w tym mają właśnie badania profilaktyczne, które w sobotę i niedzielę przeprowadzono w całym kraju w ramach programu "Nie nowotworom u dzieci". W organizację badań zaangażowało się Polskie Towarzystwo Onkologii i Hematologii Dziecięcej oraz Fundacja Ronalda McDonalda.

Darmowe badania ultrasonograficzne dzieci pod kątem wykrywania nowotworów to pomysł prof. Jerzego Kowalczyka, krajowego konsultanta ds. onkologii i hematologii dziecięcej. - Standardy leczenia mamy takie jak nasi koledzy na Zachodzie – powiedział Gazecie Wyborczej profesor Kowalczyk. - I jesteśmy tak samo skuteczni. Niestety, gorzej jest u nas z wykrywaniem nowotworów w ich początkowym stadium.

W ramach programu „Nie nowotworom u dzieci” lekarze w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku przeprowadzili profilaktyczne badania, pozwalające wykryć wczesne zmiany nowotworowe u maluchów. 60 wolnych miejsc zarezerwowano w ciągu kilku godzin. Natomiast w Poznaniu z przesiewowego badania ultrasonograficznego skorzystało w miniony weekend 80 dzieci. Przebadali je radiolodzy z Szpitala Klinicznego im Karola Jonschera Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego W Poznaniu.

Krzysztof Pawlik, koordynator programu z ramienia fundacji McDonalda przyznaje, że wszystkie terminy na badania w Poznaniu zostały zarezerwowane już pierwszego dnia. Wystarczyło dla 80 dzieci, decydowała kolejność zgłoszeń na specjalnie uruchomionej, ogólnopolskiej infolinii. Badania prowadzone były bowiem nie tylko w Poznaniu, ale równocześnie w 12 ośrodkach.

Uniwersytecki Dziecięcy Szpital Kliniczny w Białymstoku po raz pierwszy uczestniczył w programie profilaktycznym "Nie nowotworom u dzieci". Rodziców, którzy od piątku do niedzieli chcieli sprawdzić stan zdrowia swoich dzieci nie brakowało. Już w piątek trzeba było zamknąć listy zgłoszeń.

Specjaliści DSK przebadali ok. 150 dzieci. W normalnych warunkach mali pacjenci musieliby czekać w długich kolejkach.

- System ubezpieczeniowy nie jest w stanie ponieść kosztu badań profilaktycznych. Taka pracownia jak nasza ma ograniczone możliwości, jeśli chodzi o ilość wykonywanych badań – powiedział dziennikarzowi Gazety Wyborczej dr Jan Oleński, kierownik zakładu diagnostyki obrazowej Dziecięcego Szpitala Klinicznego. - Ta akcja to przede wszystkim szansa dla rodziców, żeby dostać się z dzieckiem bez kolejki, ale także żeby trochę uspokoić swoje obawy.

Badanie każdego pacjenta trwało ok. 20 minut, było bezbolesne. Rodzice na miejscu otrzymali wyniki i mogli zasięgnąć porad specjalisty.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH