Naukowcy: leki inkretynowe i flozyny nadzieją diabetologii

Leki inkretynowe, oprócz obniżania poziomu glukozy pomagają cukrzykom schudnąć i mogą przedłużać funkcję trzustki, flozyny działające w nerkach oraz insulina, którą wystarczy podawać trzy razy w tygodniu - to według lekarzy wielkie nadzieje diabetologii.

Specjaliści z całej Europy, w tym z Polski, dyskutowali o tych problemach podczas 46. dorocznego spotkania Europejskiego Towarzystwa Badań nad Cukrzycą, które kończy się w piątek (24 września) w Sztokholmie. Bierze w nim udział 14 tys. diabetologów, pielęgniarek, przedstawicieli firm i mediów.

Na cukrzycę – uznaną za epidemię XXI w. – cierpi 285 mln ludzi na świecie, a eksperci szacują, że w 2030 r. liczba ta dojdzie do 438 mln. Choroba, która powoduje liczne powikłania, w tym amputacje stóp i utratę widzenia, stanowi ogromne obciążenie dla budżetów państw. 

Z przedstawionych w Sztokholmie badań PANORAMA – wynika, że 60 proc. chorych nie osiąga optymalnej kontroli poziomu glukozy. Ma to związek z nieprzestrzeganiem przez pacjentów zaleceń lekarskich oraz oporem przed intensyfikacją terapii – wdrażaniem kolejnych leków lub zwiększaniem dawek insuliny.

Diabetolodzy wiążą ogromne nadzieje z tzw. lekami inkretynowymi – najnowszym osiągnięciem w leczeniu cukrzycy. Jedna ich grupa – analogi GLP-1 – naśladuje działanie inkretyn, hormonów, które są wydzielane w jelitach pod wpływem posiłku i pobudzają produkcję insuliny w trzustce. Drugą grupę – tzw. inhibitory DPP4 lub gliptyny – stanowią leki hamujące rozkład naturalnych ludzkich inkretyn.

Leki inkretynowe oferują możliwość skutecznego leczenia cukrzycy, przy jednoczesnej redukcji masy ciała i znikomym ryzyku hipoglikemii – ocenia dr hab. Leszek Czupryniak z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Jeden z analogów GLP-1 – liraglutyd – jest obecnie testowany w leczeniu otyłości.

– Wstępne badania sugerują też, że leki te zmniejszają ryzyko samobójczej śmierci komórek trzustki, a przez to mogą przedłużać jej funkcję. A trzeba pamiętać, że zachowanie zdolności do produkcji własnej insuliny jest korzystniejsze niż podawanie jej z zewnątrz – stwierdził w rozmowie z dziennikarzem agencji prof. Władysław Grzeszczak, prezes Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego.

Na kongresie zaprezentowano też wyniki międzynarodowych badań III fazy nad pierwszym lekiem z grupy tzw. flozyn, które działają w nerkach w mechanizmie niezależnym od insuliny. Kierował nimi prof. Krzysztof Strojek z Uniwersytetu Śląskiego w Zabrzu, konsultant krajowy ds. diabetologii.

Jak wyjaśnił specjalista, flozyny znacznie ograniczają proces zwrotnego wchłaniania glukozy z moczu do krwi, który zachodzi w nerkach. Nowy lek – dapagliflozyna – hamuje enzym SGLT2, odpowiedzialny za wychwyt 80 proc. glukozy z moczu pierwotnego. Zastosowanie tego leku poprawiało kontrolę poziom glukozy, a pacjenci chudli średnio o 3-4 kg. Lek nie jest jeszcze zarejestrowany.

Obiecujące są też badania wskazujące, że chorzy na cukrzycę będą mogli stosować insulinę tylko trzy razy w tygodniu, a nie jak obecnie – nawet cztery razy na dzień. Badania dotyczyły długo działającego analogu insuliny o nazwie degludec.

Podobał się artykuł? Podziel się!

IX EUROPEJSKI KONGRES GOSPODARCZY

10-12 maja 2017 • Katowice • Międzynarodowe Centrum Kongresowe i Spodek

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH