Po przeszczepie zaczyna się nowe, lepsze życie - te słowa pani Justyny, pacjentki po przeszczepie nerki, mogłyby być mottem konferencji "Ku europejskim standardom - polska transplantologia w drodze do przezwyciężenia kryzysu", zorganizowanej przez Polską Unię Medycyny Transplantacyjnej.

Pani Justyna od 17 lat choruje na cukrzycę. Kilka lat temu choroba odebrała jej wzrok, później przestały działać nerki i była skazana na dializy. Po przeszczepie stała się na nowo niezależna, sama jeździ na drugi koniec miasta na szpitalne kontrole, nie ma też problemów z uprawianiem żeglarstwa. Mimo białej laski prowadzi aktywne życie zawodowe.

Pan Tadeusz Żytkiewicz trafił do profesora Religi po dwóch zawałach - ledwo wchodził po schodach na drugie piętro. Wyddawało się, że w wieku 61 lat ma niewielkie szanse na udany przeszczep. Jednak się udało. Wkrótce potem dostał talon na "malucha", więc by nie zmarnować okazji, zrobił prawo jazdy (jeździ do dziś). 13 lat po przeszczepie serca przeszczepiono mu także nerkę - dziś, mając 83 lata, w 22 lat od przeszczepu serca, nie tylko jest aktywny fizycznie, ale i społecznie - działa w organizacji pomagającej pacjentom (5 na 6 osób w jej zarządzie jest po przeszczepie serca - szósta to lekarz). W Polsce jest jeszcze kilka osób, którym przeszczepiono serce 20 lat temu, a takich, które żyją z nowym sercem ponad 10 lat - kilkadziesiąt.

Tak pomyślne rezultaty przeszczepu to nie tylko zasługa transplantologów, ale i zdyscyplinowania samych pacjentów: przestrzegają terminów badań kontrolnych, systematycznie przyjmują leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu, stosują się do diety, nie unikają ruchu, nie palą, a alkoholu używają z umiarem.

– Po roku 2007 wiele osób jest nadal niechętnie nastawionych do przeszczepów – mówił w poniedziałek prof. Dariusz Patrzałek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Koordynatorów Transplantacyjnych. Dzięki wyszkolonym koordynatorom (jest ich już 150) ma być możliwe przeprowadzenie większej liczby udanych operacji. Oprócz wiedzy medycznej, koordynatorzy są także szkoleni w rozmowach z rodziną potencjalnego dawcy.

Oczywiście sami koordynatorzy nie poprawią sytuacji polskiej transplantologii - potrzebne jest jeszcze współdziałanie lekarzy i pielęgniarek z oddziału intensywnej terapii oraz dyrekcji szpitala.

– W Polsce przeszczepia się 2-3 razy za mało narządów w porównaniu do rzeczywistych potrzeb. Pod koniec września 2009 na liście oczekujących było 2121 osób. Wielu chorych umiera w oczekiwaniu na przeszczep, szpitale nie zgłaszają dawców z powodu barier administracyjnych, finansowych lub z braku odpowiedniego personelu – mówiła dr Dorota Lewandowska, kierownik krajowej listy oczekujących na przeszczep.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH