Nakazu nie było - szpitale, w których nie boli i tak powstają... Szpital nie musi kojarzyć się z bólem.

Jak wskazują badania, u 40-60 proc. pacjentów po operacji pojawia się silny lub bardzo silny ból. Boleć nie musi, bo dzisiejsza medycyna potrafi wyeliminować takie cierpienie. Polskie Towarzystwo Badania Bólu (PTBB) wspólnie z innymi towarzystwami naukowymi opracowało program

Ten program, wdrażany od nieco ponad roku, okazał się pewnego rodzaju fenomenem. Dziesiątki szpitali i oddziałów, mimo że nie ma obowiązku poddać się tym standardom, wprowadza lub zamierza wprowadzić nowoczesne procedury leczenia bólu.

Jak podkreśla prof. Jan Dobrogowski, jeden z twórców programu, kierownik Zakładu Badania i Leczenia Bólu Katedry Anestezjologii i Intensywnej Terapii Collegium Medicum UJ, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Badania Bólu, optymalne wyniki w zapobieganiu cierpieniu pacjentów po zabiegach uzyskują te szpitale, w których: ból jest systematycznie mierzony i monitorowany, pacjenci informowani o możliwościach jego minimalizowania a personel odziałów zabiegowych stosując analgezję pooperacyjną działa zespołowo i odbywa regularne szkolenia przypominające zasady postępowania w tym zakresie.

Według kryteriów PTBB
Wszystkie te działania podporządkowane są jednemu celowi: pacjent ma nie odczuwać silnego bólu, będzie on bowiem skutecznie uśmierzany przez 24 godziny na dobę.

 – Wiemy doskonale, dowodzą tego badania, że pacjenci, u których prowadzona jest optymalizacja leczenia bólu pooperacyjnego są mniej kosztowni w systemie, bo mniej jest u nich powikłań, są też krócej hospitalizowani – wskazuje korzyści prof. Jan Dobrogowski.
Placówki, które zastosują się do drobiazgowo określonych kryteriów PTBB mogą uzyskać certyfikat „Szpital bez bólu”. Nadaje go komisja ekspertów złożona ze specjalistów z dziedziny anestezjologii i intensywnej terapii, która ocenia czy personel szpitala działa zgodnie z wytycznymi programu.
Jak dotąd wspomnianym certyfikatem mogą się pochwalić 43 placówki medyczne w całej Polsce – 34 szpitale i 9 oddziałów. W kolejce po certyfkat stoi, ubiegając się o niego, 48 szpitali i 11  odddziałów.

Co ciekawe, ze zdobyciem certyfikatu nie wiążą się żadne finansowe profity dla szpitala, również personel nie jest wynagradzany za dodatkowo przyjęte na siebie obowiązki. Procedura uśmierzania bólu, choć prowadzona według najnowocześniejszych standardów, nie jest odrębnie kontraktowana, a środki na jej przeprowadzenie placówki muszą znaleźć tak jak dotychczas w wycenach zabiegów chirurgicznych. Rośnie też zużycie leków przeciwbólowych, co pociąga za sobą dodatkowe koszty.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH