Najgłośniej we Wrocławiu, najciszej w Białymstoku

Wrocław jest jest jednym z najgłośniejszych polskich dużych miast, a Białystok jednym z najcichszych. Tak wynika z badania średnich wartości hałasu przeprowadzonych przed przypadającym w czwartek (25 kwietnia) Międzynarodowym Dniu Świadomości Zagrożenia Hałasem.

Kontakt z hałasem mają przede wszystkim mieszkańcy większych miast. Dlatego w ramach akcji ”Zróbmy sobie ciszej” wykonano pomiary hałasu komunikacyjnego w 5 miastach:  Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Gdańsku i Białymstoku. Poziom  dźwięku mierzono w godzinach szczytu, przez 60 minut w centrach miast, przy elewacjach budynków mieszkalnych.

Najwyższe średnie wartości uzyskano we Wrocławiu (72,1 dBA), gdzie punkt pomiarowy ulokowano przy ul. Piotra Skargi, najciszej zaś okazało się w Białymstoku (64,9 dBA) przy ulicy Pałacowej. Zaraz za Wrocławiem najgłośniej było w Gdańsku przy ul. Grunwaldzkiej, tam poziom hałasu wyniósł 71,3 dBA. W Alejach Jerozolimskich w Warszawie średni poziom hałasu w porze dnia to aż 68,1 dBA, a w Alei Korfantego w Katowicach - 66,5 dBA.

Przyrównując uzyskane wyniki pomiarów do przyjętej przez Państwowy Zakład Higieny w Warszawie skali uciążliwości hałasu komunikacyjnego od bardzo dużej do małej, można stwierdzić, że w wybranych do akcji miastach jest duże i bardzo duże natężenia hałasu. W Warszawie, Katowicach i Białymstoku natężenie dźwięków przekroczyło 63 dBA. We Wrocławiu i w Gdańsku zanotowano zaś ponad 70 dBA.

Specjaliści z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu alarmują, że już co trzeci Polak ma problemy z komunikacją - wrodzone lub nabyte zaburzenia słuchu. Co więcej, problem dotyczy również najmłodszych - ostatnie badania wykazały, że co piąty 7-8-latek ma problemy ze słuchem, a aż 15 proc. dzieci ma szumy uszne, spowodowane przebywaniem w zbyt głośnym środowisku i słuchaniem muzyki przez słuchawki.

Duże dawki hałasu mają wpływ na cały układ wegetatywny i psychosomatyczny. Osoby narażone na nadmierny hałas mogą cierpieć na dolegliwości naczyniowo-sercowe i żołądkowe, napięcia nerwowe czy bóle głowy.

- Aby chronić swój słuch należy unikać m.in. bardzo głośnej muzyki, wybuchów i hałasu środowiskowego, do którego się adoptujemy - mówi prof. Henryk Skarżyński, dyrektor Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu..

Zwraca uwagę, że osobnym problemem jest młodzież słuchająca bardzo głośnej muzyki przez słuchawki. Badania potwierdziły trwałe uszkodzenia słuchu w granicach 20 - 30 dB HL, zwłaszcza w zakresie wysokich częstotliwości akustycznych.

- Badanie zjawiska uszkodzeń słuchu u młodzieży korzystającej z przenośnych odtwarzaczy i u niektórych grup zawodowych słuchających głośnej muzyki były prowadzone m.in. w naszym Instytucie. Do tego dochodzą niewyleczone do końca infekcje górnych dróg oddechowych. Po nich powstają często zmiany wysiękowe i zarostowe, a następnie pogorszenie słuchu. Właściwe leczenie pozwala na przywrócenie dobrego słuchu. Potwierdzeniem pohałasowych uszkodzeń słuchu są początkowo przemijające, a następnie stałe szumy uszne - wyjaśnia prof. Henryk Skarżyński.

W czwartek (25 kwietnia) w Międzynarodowym Dniu Świadomości Zagrożenia Hałasem rusza akcja edukacyjna firmy 3M "Zróbmy sobie ciszej", której celem jest budowanie świadomości Polaków nt. ochrony słuchu i zagrożeń związanych z hałasem. Patronem akcji jest Instytut Fizjologii i Patologii Słuchu.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH