Na końcu szybkiej ścieżki onkologicznej jest przepaść? Powinniśmy u pacjentów wypracować przekonanie, że hospicjum to nie jest najgorsze miejsce - mówią specjaliści. Fot. PTWP

Mijają 3 lata od stycznia 2015 r., od kiedy pacjenci z podejrzeniem nowotworu są leczeni w ramach szybkiej terapii onkologicznej. Ścieżka leczenia przyspieszyła. Pacjenci i ich rodziny uważają jednak, że gdy wyczerpią się możliwości terapeutyczne - na końcu ścieżki czeka ich przepaść. Onkolodzy i specjaliści opieki paliatywnej przekonują, że i w tej kwestii wiele się zmieniło.

Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych przyznaje, że moment, w którym wyczerpane zostają możliwości leczenia przyczynowego u pacjenta onkologicznego jest trudny zarówno dla pacjenta, jak i lekarza.

- W takiej sytuacji niektórzy lekarze szukają jeszcze możliwości leczenia w ramach badań klinicznych lub pomagają pacjentom w zdobyciu niedostępnych, nierefundowanych w Polsce terapii za pośrednictwem fundacji, które zbierają pieniądze na ten cel. Jeśli nie można pomóc w ten sposób pacjentowi, lekarz onkolog kieruje pacjenta do opieki paliatywnej - mówi Aleksandra Rudnicka.

To, czy pacjenci otrzymają jasne i wyczerpujące informacje, kto przejmuje opiekę nad nimi, z jakiej pomocy mogą jeszcze skorzystać zależy od lekarza oraz placówki, w której dotąd pacjent był leczony.

- W centrach onkologii i dużych szpitalach onkologicznych zwykle istnieją oddziały i poradnie opieki paliatywnej i tam pacjent zostaje skierowany. Jeśli był leczony w małym np. powiatowym szpitalu, w sytuacji, kiedy onkolog już nie może pomóc, pacjent też jest kierowany do opieki paliatywnej, tyle że zwykle takiej placówki nie ma w jego okolicy - zwraca uwagę rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

Podkreśla, że liczba poradni medycyny paliatywnej i lekarzy tej specjalności w Polsce jest niewystarczająca. Chorzy czekają na wizytę u lekarza specjalisty medycyny paliatywnej kilka miesięcy. W tym czasie korzystają z porad lekarzy pierwszego kontaktu - ci zaś najczęściej nie posiadają odpowiedniego przygotowania do sprawowania opieki nad takimi pacjentami, zwłaszcza w zakresie leczenia bólu i spowolnienia procesu wyniszczenia organizmu, który towarzyszy chorobie nowotworowej.

W poszukiwaniu cudu
Najczęściej pierwszym źródłem informacji na każdy zdrowotny temat, w tym o opiece paliatywnej, jest Internet.

- Niestety często się zdarza, że pacjenci i ich bliscy, zamiast dotrzeć do informacji, gdzie mogą otrzymać fachową opiekę paliatywną, trafiają na strony rozmaitych uzdrowicieli i szarlatanów, którzy oferują im za ogromne pieniądze "cudowne" terapie, których rezultatem jest przyśpieszenie odejścia pacjenta i wydrenowanie finansów rodziny - zwraca uwagę Aleksandra Rudnicka.

W jej opinii pacjent, który zakończył leczenie onkologiczne i wymaga opieki paliatywnej powinien mieć opiekuna/koordynatora, który dalej pomógłby choremu i jego bliskim w uzyskaniu pomocy medycznej i nie tylko.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH