NIK: opłata za znieczulenie przy porodzie jest nielegalna!
- DK/Rynek Zdrowia
- 20-07-2010 12:32
W szpitalach pobierane są nielegalne opłaty za znieczulenie na życzenie przy porodzie – alarmuje NIK w najnowszym raporcie o opiece nad matką i noworodkiem w oddziałach położniczych i neonatologicznych.
NIK informuje, że część państwowych szpitali (8 na 43 skontrolowane) nielegalnie - wbrew ustawowym zapisom - oferuje ubezpieczonym pacjentkom płatne usługi, m.in. za znieczulenie zewnątrzoponowe i lepsze warunki pobytu. Za znieczulenie pobierane były opłaty od 300 do 660 zł. Tymczasem jedyne opłaty, jakie szpitale mogą pobierać , to koszty dodatkowej opieki pielęgnacyjnej, sprawowanej przez osobę bliską.
Według Najwyższej Izby Kontroli dotyczyło to
• Szpitala Specjalistycznego w Wejherowie (opłata zróźnicowana) i Szpitala Miejskiego Siemianowicach Śląskich (600-660 zł),
• Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach (520 zł),
• WSS w Radomiu (stawka 300 zł),
• Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie (600 zł).
W Szpitalu Wojewódzkim w Suwałkach w 2009 roku wykonano 34 zabiegi znieczulenia porodu na życzenie pacjentek, uzyskując z tego tytułu 17 680 zł.
W oddziale położniczym Szpitala Specjalistycznego w Wejherowie wykonano 64 zabiegi znieczulenia na życzenie, przy czym wysokość wynagrodzenia – według oświadczenia ordynatora – była indywidualnie ustalana między pacjentkami a lekarzami oddziału anestezjologii i intensywnej terapii, działającymi w ramach indywidualnej praktyki lekarskiej. W tej sprawie NIK zawiadomiła prokuraturę. Szpital wycofał się ze oferowania znieczulania na życzenie.
W Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie za wykonanie znieczulenia zewnątrzoponowego na życzenie pacjentki, ustalona opłata wynosiła 600 zł. Pracownik Instytutu lub żona pracownika Instytutu byli zwolnieni z tej opłaty, natomiast członkowie najbliższej rodziny pracownika Instytutu (córka, synowa, siostra, bratowa) za świadczenie to wnosili opłatę w wysokości 380 zł. Teraz wszyscy płacą tyle samo.
– Jako lekarz jestem po stronie pacjenta, ale zalecenia NIK, że zgodnie z prawem porody rodzinne powinny być płatne a znieczulenia nie, kłócą się z innymi danymi zawartymi w jego raporcie. Choćby informacją o braku anestezjologów. Jak w takim razie znieczulać pacjentki na życzenie, gdy są oni potrzebni przy innych zabiegach – ocenia raport dla portalu rynekzdrowia.pl dr Wojciech Guzikowski, zastępca dyrektora ds. lecznictwa Samodzielnego Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Opolu. – Przygotowanie znieczulenia i monitorowanie stanu pacjenta kosztują. Teraz NFZ nie opłaca znieczulenia na życzenie, bez wskazań medycznych. Gdy w zachodniej Europie przeprowadza się 70 proc. porodów ze znieczuleniem, u nas nie ma takich możliwości, choćby z powodu braku specjalistów. W naszym szpitalu nie trzeba dodatkowo płacić za porody rodzinne, ale ze znieczuleniem są płatne – dodaje dyrektor Guzikowski.
Kontrolą NIK objęto okres od początku 2008 roku do końca I półrocza 2009 roku.
Czytaj więcej:
Najwyższa Izba Kontroli | raport NIK | znieczulenie przy porodzie | znieczulenie na życzenie | Wojciech Guzikowski