PAP/Rynek Zdrowia | 18-09-2019 13:49

NIK: minister zdrowia nie opracował strategii rozwoju opieki paliatywnej

Nie wszyscy potrzebujący mają dostęp do odpowiedniej opieki paliatywnej i hospicyjnej - oceniła NIK. Powodem, jak wskazano w raporcie, jest m.in. wąska lista chorób kwalifikujących do takiej opieki i limity w finansowaniu tego typu świadczeń.

Fot. archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

W opublikowanych w środę (18 września) materiałach Najwyższej Izby Kontroli wskazano, że w Polsce wskaźniki demograficzne są alarmujące, a szybko postępujące starzenie się społeczeństwa wymaga podjęcia intensywnych działań na rzecz zwiększenia dostępności do świadczeń opieki paliatywnej oraz usprawnienia jej funkcjonowania.

NIK oceniła, że system opieki paliatywnej i hospicyjnej nie zapewnia dostępu do odpowiedniej jakości świadczeń wszystkim pacjentom, którzy potrzebują takiej opieki. Przede wszystkim lista chorób kwalifikujących do niej jest wąska. W okresie objętym kontrolą obowiązujące w Polsce prawo umożliwiało dostęp do opieki paliatywnej głównie pacjentom z chorobami onkologicznymi. Stanowią oni blisko 90 proc. pacjentów objętych tą opieką. NIK zauważa, że corocznie 45 tys. pacjentów umiera ze zdiagnozowanymi chorobami nienowotworowymi - na przykład cierpiących na niewydolność serca lub nerek, które to choroby nie kwalifikują do opieki paliatywnej i hospicyjnej.

Dodatkowo, jak podnosi NIK, brakuje miejsc w hospicjach. W większości województw nie zapewniono minimalnej liczby łóżek w paliatywnej opiece stacjonarnej, zalecanej przez Europejskie Towarzystwo Opieki Paliatywnej (EAPC), tzn. 80-100 łóżek na 1 mln mieszkańców. Mimo że ich liczba w latach 2015-2018 zwiększyła się o 23 proc., to w 2018 r. w 10 województwach brakowało 443 łóżek.
NIK zauważa, że wpływ na dostęp do opieki paliatywnej i hospicyjnej ma miejsce zamieszkania.

Przeprowadzona przez Izbę analiza dostępności (na podstawie liczby pacjentów przypadających na 10 tys. mieszkańców) wykazała, że ze świadczeń korzystało o ponad 30 proc. mniej pacjentów z gmin wiejskich niż miejskich. Blisko 80 proc. sięgała różnica liczby pacjentów w poszczególnych województwach (na 10 tys. mieszkańców). Najlepszy dostęp do opieki paliatywnej i hospicyjnej mieli mieszkańcy województw kujawsko-pomorskiego i świętokrzyskiego, a najtrudniejszy - mazowieckiego, lubelskiego i podlaskiego. Dodatkowo w sześciu województwach NFZ nie zapewnił perinatalnej opieki paliatywnej. W trzech w ogóle nie przeprowadzono konkursów na te świadczenia, a w pozostałych trzech nie wyłoniono świadczeniodawcy. NIK zauważa, że od początku 2017 r. perinatalna opieka paliatywna stała się świadczeniem gwarantowanym.

Izba podnosi, że na ograniczony dostęp do świadczeń opieki paliatywnej wpływ ma również to, że nie mogą być one finansowane przez NFZ ponad limit określony w kontrakcie, ponieważ przepisy przewidują taką możliwość jedynie w odniesieniu do świadczeń ratujących życie.

Tymczasem - jak wskazuje NIK - świadczenia opieki paliatywnej to świadczenia szczególne, gdyż nie są ukierunkowane na ratowanie życia, lecz na zapewnienie godnych warunków umierania. Ograniczenie to powoduje powstawanie kolejek do hospicjów i sprawia, że część pacjentów nie doczekuje takiej pomocy. NIK zwraca uwagę, że świadczenia paliatywne były planowane przy braku informacji o zapotrzebowaniu na taką opiekę, ponieważ hospicja stacjonarne i domowe nie miały obowiązku przysyłania raportów dotyczących kolejek pacjentów oczekujących na przyjęcie. Zawieszono go w latach 2015-2018. W konsekwencji nie można było ustalić liczby wszystkich osób oczekujących na hospicjum, w tym oszacować, ilu z nich zmarło, czekając w kolejce. Obowiązek przesyłania raportów o zapotrzebowaniu ma zostać przywrócony na początku 2020 r.

NIK uważa, że działania na rzecz poprawy jakości i dostępności opieki paliatywnej i hospicyjnej były nieskoordynowane i fragmentaryczne.

- Odpowiedzialny za zorganizowanie systemu opieki paliatywnej minister zdrowia nie opracował strategii jej rozwoju. Minister nie określił również standardów opieki paliatywnej, jako wzorców postępowania, które ujednolicą zasady sprawowania opieki oraz umożliwią ocenę jej jakości i skuteczności - ocenia Izba.

NIK zauważa też, że MZ nie skorzystało z możliwości premiowania świadczeniodawców oferujących wyższą jakość usług. Procedura ich wyłaniania niewystarczająco nagradzała podmioty o większym potencjale, które oferowały pacjentom więcej niż gwarantują to przepisy, czyli np. wsparcie socjalne dla pacjenta i jego rodziny, większą liczbę personelu czy zapewnienie transportu dla pielęgniarek.

W ocenie izby problemem jest również nieskoordynowanie opieki paliatywnej z opieką długoterminową oraz pomocą społeczną. W konsekwencji pacjenci lub ich opiekunowie, aby skorzystać z pomocy oferowanej przez państwo, muszą samodzielnie występować do kilku podmiotów - hospicjów, świadczeniodawców podstawowej opieki zdrowotnej i ośrodków pomocy społecznej.
NIK zauważa, że coroczny wzrost nakładów NFZ na opiekę paliatywną i hospicyjną wciąż nie zapewnił pokrycia kosztów funkcjonowania dziewięciu z 15 kontrolowanych hospicjów. Musiały one swoją działalność finansować z innych źródeł, np. z odpisu 1 proc. podatku dla organizacji pożytku publicznego.

Roczne nakłady NFZ na opiekę paliatywną i hospicyjną wyniosły od 414 mln zł w 2015 r. do 668 mln zł w 2017 r. Najwięcej przeznaczano na opiekę w warunkach stacjonarnych (880 mln zł) i domowych dla dorosłych (759 mln zł). Na opieką domową dla dzieci wydano 117 mln zł, na poradnie blisko 10 mln zł, a na opiekę perinatalną 154 tys. zł. Największe nakłady poniesiono w województwach śląskim i mazowieckim, a najniższe w lubuskim, opolskim, podlaskim i zachodniopomorskim.

NIK ustaliła, że w 80 proc. skontrolowanych hospicjów wystąpiły nieprawidłowości dotyczące organizacji udzielania świadczeń. Kontrola wykazała, że w 10 hospicjach nie we wszystkich miesiącach objętych badaniem zapewniono obecność wymaganego personelu. Licząc łączny czas opieki należnej chorym, ograniczono go o ponad 200 godzin - w przypadku lekarzy, 250 godzin - w przypadku psychologów, 70 godzin - w przypadku fizjoterapeutów, a o 20 godzin - w przypadku pielęgniarek. W stosunku do pacjentów przebywających w domach, czterech świadczeniodawców nie zachowało wymaganej przepisami minimalnej częstości wizyt pielęgniarskich, a w dwóch z nich również porad lekarskich.

Najwyższa Izba Kontroli wystąpiła do ministra zdrowia o opracowanie standardów opieki paliatywnej i hospicyjnej (OPH) jako narzędzia zapewniającego jakość udzielonych świadczeń; zmianę rozporządzenia w sprawie OPH, zmierzającą do zapewnienia dostępu do opieki potrzebującym, niezależnie od choroby oraz zmianę rozporządzenia w sprawie OPH zmierzającą do doprecyzowania wymogu częstości wizyt i porad w warunkach domowych oraz zaktualizowania wymagań dotyczących personelu dopuszczonego do wykonywania rehabilitacji.

Izba postuluje również wprowadzenie do rozporządzenia w sprawie OPH obowiązku sporządzania indywidualnych planów opieki, określających zadania różnych opiekunów zaangażowanych w opiekę oraz zmianę rozporządzenia w sprawie kryteriów wyboru ofert tak, aby premiowane były podmioty oferujące najlepszej jakości warunki dodatkowe świadczeń OPH. Izba wystąpiła też m.in. o określenie kierunków rozwoju opieki paliatywnej i hospicyjnej oraz docelowego modelu funkcjonowania tej opieki, a także o przeanalizowanie możliwości systemu opieki zdrowotnej pod kątem finansowania świadczeń OPH w sposób nielimitowany.

W przekazanej pod koniec sierpnia br. NIK informacji MZ do wyników kontroli wiceminister Janusz Cieszyński wskazał, że warunki realizacji świadczeń opieki paliatywnej i hospicyjnej określone w rozporządzeniu ministra zdrowia określają standard OPH w podstawowym zakresie.
"Zgadzam się z oceną, że przedmiotowy standard wymaga uszczegółowienia. Wniosek ten jest w trakcie realizacji, gdyż weryfikacja zakresu świadczeń została zlecona Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji" - napisał wiceminister. Zwrócił też uwagę, że OPH nie dotyczy realizacji jednego świadczenia, a od kilkudziesięciu, do kilkuset czynności i procedur realizowanych w tym zakresie.

Cieszyński przekazał, że wniosek o doprecyzowanie wymogu częstości wizyt i porad opieki prowadzonej w warunkach domowych oraz doprecyzowanie pojęcia "porady lekarskiej" w domowej opiece paliatywnej będzie analizowane przy najbliższej nowelizacji przedmiotowego rozporządzenia.

Wiceminister podał m.in., że zebraniem członków Forum Hospicjów Polskich z udziałem przedstawicieli MZ i NFZ rozpoczęto dyskusję nad rozwojem OPH, której model powinien być wypracowany przez wszystkie podmioty realizujące taką opiekę. Wiceszef MZ przekazał, że zostanie rozważona propozycja Forum, by lata 2019-2020 były przeznaczone na szeroką dyskusję środowiska paliatywnego i hospicyjnego, wspólnie z konsultantami krajowymi i wojewódzkimi, na temat organizacji i kontraktowania OPH do 2027 r.

Opieka paliatywna to wszechstronna, całościowa opieka nieuleczalnie chorych. Ukierunkowana jest na poprawę jakości życia. Ma na celu zapobieganie bólowi i innym objawom somatycznym oraz ich uśmierzanie, łagodzenie cierpień psychicznych, duchowych i socjalnych. W Polsce ruch hospicyjny rozwijał się dynamicznie już w latach 90. ubiegłego wieku, a od 2009 r. jest odrębnym gwarantowanym świadczeniem zdrowotnym finansowanym ze środków publicznych.

W ostatnich latach opieką paliatywną i hospicyjną co roku obejmowano 90 tys. osób, co kosztowało NFZ średnio 600 mln zł rocznie. Świadczenia opieki paliatywnej i hospicyjnej są udzielane w formach: hospicjum domowego dla dorosłych lub dzieci, hospicjum stacjonarnego, poradni medycyny paliatywnej, perinatalnej opieki paliatywnej (opieka nad ciężko chorymi dziećmi w łonie matki).

Katarzyna Lechowicz-Dyl (PAP)