NIK: Numer 112 wciąż prowizoryczny i zawodny

Wdrażany od lat system alarmowego numeru 112 jest prowizoryczny i nieskuteczny - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli w raporcie przesłanym Sejmowi. Izba negatywnie ocenia działania kolejnych szefów MSWiA i postuluje, by nadzór nad wdrażaniem numeru objął premier.

– Polska od sześciu lat nie potrafi uruchomić spójnego i sprawnego systemu obsługi numeru alarmowego 112. Działający obecnie system zastępczy jest prowizoryczny i nieskuteczny – stwierdza NIK w udostępnionym PAP w środę dokumencie. Izba ocenia, że szanse na poprawę sytuacji przed Euro 2012 są niewielkie, co może zaszkodzić opinii Polski.

NIK negatywnie ocenia działania ministra spraw wewnętrznych i administracji, dotyczące wdrażania numeru alarmowego 112. W objętych kontrolą latach 2007-2009 – zdaniem NIK – „pięciu kolejnych ministrów SWiA działało w sposób niespójny, zaprzepaszczając wysiłki i dokonania poprzedników”.

Nawet groźba zastosowania przez Komisję Wspólnot Europejskich sankcji wobec Polski nie spowodowała podjęcia przez rząd bardziej dynamicznych i konsekwentnych działań. Do tej pory nie udało się wypracować w kraju ostatecznej koncepcji funkcjonowania numeru alarmowego 112. W rezultacie ciągle zmieniających się pomysłów numer ten nadal działa jedynie prowizorycznie – ocenia Izba.

NIK zauważa, że wdrożone dotychczas „tymczasowe rozwiązanie lokalizowania osób dzwoniących po pomoc, nad którym prace rozpoczęto w sierpniu 2007 r., zaczęło działać dopiero po 12 miesiącach”. Izba zwraca uwagę, że tymczasowe rozwiązanie lokalizowania osób dzwoniących po pomoc nie uwzględnia innych operatorów sieci stacjonarnych poza TP SA, co oznacza pominięcie 26,7 % abonentów.

Jak stwierdza raport, przeprowadzona w siedmiu województwach kontrola wykazała, że zastępczy system nie gwarantuje straży pożarnej i policji niezawodnego dostępu do sieci operatorów telekomunikacyjnych oraz szybkiego uzyskiwania od nich dokładnych informacji.

W sieci Play jedynie 20 % wywołań numeru 112 zakończyło się uzyskaniem od operatora informacji o lokalizacji osoby potrzebującej pomocy. W sieciach Orange i Plus dotyczyło to 60 % połączeń. Jeśli już udało się uzyskać informacje lokalizacyjne, to ze względu na ich niedokładność nie były w pełni przydatne. Operatorzy telekomunikacyjni podawali je bowiem z dokładnością od 100 m do 10,5 km, a w skrajnych przypadkach nawet od 20 km do 100 km – wylicza Izba. Ponadto uzyskanie danych wymagało długiego czasu.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH