NFZ rozważa zgromadzenie materiałów dotyczących promowania leczenia kardiochirurgicznego dzieci w klinice w Monachium i dezinformowania rodziców tych dzieci co do możliwości takiego leczenia w Polsce. Materiały te zostałyby przekazane minister Julii Piterze, pełnomocnikowi rządu ds. Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych - poinformowała Edyta Grabowska, rzecznik NFZ.

- Rozważamy taką możliwość ponieważ uważamy, że dochodzi do działania na szkodę polskich pacjentów – powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Edyta Grabowska.

NFZ poinformował, że po zasięgnięciu opinii trzech niezależnych ośrodków kardiochirurgii dziecięcej (w Krakowie, Poznaniu i Łodzi) zdecydował, że nie będzie refundował planowego leczenia kardiochirurgicznego jednego z dzieci w klinice w Monachium. Rodzice dziecka wystąpili do Funduszu o sfinansowanie operacji w Niemczech.

- Nie będziemy finansować takiego leczenia, które jest dostępne w kraju. Prawo mówi jednoznacznie, że leczenie za granicą może być finansowane jedynie w przypadku, kiedy nie jest ono dostępne w Polsce lub wówczas kiedy czas oczekiwania na leczenie może zagrażać życiu pacjenta.

Od jakiegoś czasu toczy się ożywiona dyskusja na temat polskiej kardiochirurgii dziecięcej. Wszystko zaczęło się od wyjazdu do niemieckiej kliniki prof. Edwarda Malca, który pracował w  Klinice Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie – Prokocimiu. Po jego wyjeździe zaczęły pojawiać się informacje, rozpowszechniane przez niektóre fundacje i rodziców chorych dzieci, o tym, że tylko prof. Malec może wyleczyć ich pociechy z ciężkich chorób serca.

- Jest to prawdopodobnie akcja marketingowa fundacji, które przekonują, że leczenie dzieci z ciężkimi wadami serca jest niemożliwe w Polsce, co oczywiście jest kłamstwem. Cały problem pojawił się po odejściu prof. Malca z Prokocimia. Profesor miał bardzo dobry wizerunek, a odszedł z kliniki w niemiłej atmoserze. Jednak płatnika nie interesują animozje, ale nie można mówić, że po odejściu profesora klinika w Prokocimiu nie pracuje. Jest wręcz odwrotnie, ma wiele sukcesów– mówi rzecznik NFZ.

Fundacje nie działają na zasadach non-profit, tak jak i prywatne kliniki...

- Nie ma w tym nic złego, że ktoś leczy swoje dziecko za granicą. Jeżeli stać go na to, to jest to jego decyzja. Należy pamiętać, że monachijska klinika nie robi operacji za darmo – mówi nam rzecznik.

Fundacje informując rodziców o niemożności leczenia w Polsce grają na uczuciach zdesperowanych ludzi.

- To są kłamstwa. Dzielenie rodziców chorych dzieci na lepszych i gorszych w zależności od grubości ich portfela – komentuje E. Grabowska.

Na łamach portalu rynekzdrowia.pl w sierpniu prof. Janusz Skalski, kierownik Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej w Krakowie-Prokocimiu, zapoczątkował dyskusję na temat wyjazdów na leczenie do Monachium. Nadal na forum toczy się ożywiona dyskusja na ten temat. Leczenie w Monachium ma tylu zwolenników co i przeciwników.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH