Związkowcy SP ZOZ w Myślenicach chcą, aby Rada Powiatu Myślenickiego wpłynęła na zmianę decyzji dyrektora placówki w sprawie liczebności zespołów wyjazdowych pogotowia. Dyrektor odpowiada, że zarządzanie i organizacja pracy należy do jego kompetencji.
Od lipca do nocnych wyjazdów w karetkach pogotowia w Dobczycach i Pcimiu zamiast trzech jeżdżą dwie osoby. Wyjątkiem są tylko weekendy. Decyzja o zredukowaniu liczebności ich zespołów od początku wywoływała kontrowersje.
Adam Styczeń, dyrektor szpitala, od początku odwołuje się do przepisów prawa, które zezwalają na funkcjonowanie zespołów dwuosobowych, a motywuje swoją decyzję oszczędnościami, jakie ona przynosi.
- Ponieważ przepisy dopuszczają takie rozwiązanie, czyli zmniejszenie obsady załogi karetki pogotowia do dwóch osób, to Fundusz nie ma podstaw, aby kwestionować decyzje organizacyjne dyrektora - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Jolanta Pulchna, rzeczniczka Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ w Krakowie.
Związkowcy ze szpitala twierdzą, że nie otrzymali informacji na temat oszczędności, jakie przyniosła ta decyzja dyrektora. Posługując się dostępną sobie wiedzą obliczyli, że zaoszczędzone kwoty to miesięcznie około 500 złotych. Pytają więc w piśmie, czy w tym przypadku, gdy chodzi o bezpieczeństwo pacjentów i komfort pracy członków zespołu, "gra warta jest świeczki"?
Czytaj więcej: karetka pogotowia
Największe organizacje lekarzy powołały sztab kryzysowy