Myślenice: defibrylatory są - zabrakło chętnych do szkolenia

Na teren powiatu myślenickiego trafił sprzęt ratujący życie, czyli defibrylatory AED. Pozostaje pytanie, czy mieszkańcy odważą się z niego skorzystać, kiedy zajdzie potrzeba? Bezpłatne szkolenie na rynku nie wzbudziło zainteresowania.

Ratownicy przekonują, że nie trzeba mieć wiedzy z zakresu udzielania pierwszej pomocy, aby posłużyć się defibrylatorem i uratować komuś życie. Aparat głosem instruuje, co po kolei należy robić. Co nie znaczy, że nie warto się szkolić. Choćby po to, aby wiedzieć, że przeprowadzenie masażu serca i podłączenie defibrylatora nie jest czynnością przekraczającą nasze możliwości - informuje Dziennik Polski.

Jednak jedynymi, którzy skorzystali ze szkolenia, byli uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2, należący do koła PCK. Inne osoby przechodząc przez rynek, najwyżej zatrzymywały się na chwilę aby popatrzeć. Na fantomie ćwiczyły tylko dzieci.

Od niedawna w Myślenicach są dostępne dwa takie urządzenia. Jedno - na rynku. Drugie w hali widowiskowo-sportowej na Zarabiu. Dwa defibrylatory są w Sułkowicach i jedno w Dobczycach, gdzie kolejny defibrylator pojawi się za około miesiąc.

Więcej: www.dziennikpolski24.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH